INNE - PORCAST

Natu
"Gwiazdy"

Okej, na scenie Sistars, kumple i kumpele Natu jako jedna z dwóch dziewczynek z samego centrum cośtam ciągnie solowo od jakiegoś czasu i ja nie wiem, najchętniej opisałbym "Gwiazdy" flowem Krystyny Czubówny z jakiegoś programu przyrodniczego. Nie dlatego, że wciąż mam w głowie obrazek jak u Kuby Wojewódzkiego dziewczyna wydawała jakieś dzikie głupawe dźwięki, bo bywa, że i ja praktykuję takie hobby, ale po prostu różnorodność w podkładzie tego utworu trzyma się ram soundtracku, który leci kiedy tygrys podchodzi krokiem godowym do tygrysicy albo lemur trzyma się drzewa, obraca głowę i się bardzo dziwi. Nie dam rady, bo śpieszę się na zajęcia, a sprawa Natu nie jest warta świeczki. Za bardzo to wszystko zbliża się do rejonów, kiedy Dorota Wellman zadaje głębokie pytania Czesławowi Mozilowi, a obok na kanapie smuga smutnym wzrokiem Maria Peszek rozmyślając o rozrodach, więc po prostu zaznaczę, że nie wiem skąd znalazłem tyle czasu by zrobić risercz do tych wszystkich tvnowskich aluzji. Muszę zastanowić się nad planowaniem swojego wolnego czasu, a ty, Natu, rozkmiń jak wytworzyć klimat romantico i piękna, bo pokazując tylko, że masz ładny głos nic nie zdziałasz. Wiesz, jakaś melodia, instrumenty, zwrotka, refren, cokolwiek by się przydało.

Ryszard Gawroński    
21 października 2010
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019