INNE - PORCAST

Natalia Kukulska
"Sexi Flexi"

Natalkę i jej "Puszka Okruszka" uwielbiają do dziś wszystkie dzieci, a jej "Piosenkę Światłoczułą" przerabiają tak uznani artyści jak Wyjebani W Dobrej Wierze. Nowy album, którym artystka wraca po czterech latach milczenia, ma być "niezwykle świeżą i nowoczesną alternatywą dla obecnego polskiego mainstreamu" (cytuję za profilem MySpace wokalistki). Zamysł ambitny, ale czy krążek spełnia tę śmiałą obietnicę?

Pierwsze wrażenie po odsłuchu numerów udostępnionych w sieci: Natalia ma cel – chce dziś zostać polskim odpowiednikiem Prince'a w spódnicy. Domyślam się, że za ten nowy wzór do naśladowania w dużej mierze odpowiedzialni są producenci Bartek Królik i Marek Piotrowski, którzy wcześniej zajmowali się soundem zespołu Sistars. Siostry Przybysz aktualnie szykują się do wydania solowych płyt, a goście znaleźli chwilę, by wspomóc Natalię przy pracy nad Sexi Flexi. Wydawnictwo promuje tytułowy numer, w którym Kukulska wzdycha uwodzicielsko do nieco zakurzonego podkładu rodem z 80s. Dotrwałem do końca kawałka, co oznacza że fatalnie wcale nie jest, ale repeatować ani tej piosenki, ani innych z MySpace'a w przyszłości nie zamierzam – nie będę bowiem wracał do nieco kwadratowego brzmienia świeżych nagrań Naty, skoro mogę sięgnąc na półkę po płyty Jacko czy Prince'a. Mimo wszystko wolę by po radiowych playlistach hulało "Sexi Flexi", a nie kolejne kopie Happysad czy inne hity Rubika, więc życzę Kukulskiej powodzenia zapominając jednocześnie, że w ogóle przesłuchałem jej nowe utwory.

obejrzyj »

Tomasz Waśko    
16 listopada 2007
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019