INNE - PORCAST

Napszyklat feat. Dälek
"Kultur Shock"

Zaistniałą sytuacja świadczy o tym, że: (a) Dälek osiągnęli status Stinga – skoro rodzimy rynek już go nie chce, to ładują się do Polski... albo (b) NP, teraz rozwijający ten skrót, z hamerykańska, bez polskich znaków zainteresowali tych smutasów swoją twórczością. Oczywiście nie mam pojęcia jak to było, jednak – zważywszy na moją wieloletnią sympatię do poznaniaków – będę forsował opcję (b). Tym bardziej, że NP ruszają lada moment na intensywny tour po państwach regionu. My tu z Polski może nie widzimy, że ich nazwa jest już cholernie rozpoznawalna. Tak czy siak, NP wydają w Ampersand nowy album i promują go tym egzotycznym połączeniem. Z tego co wiem, to pierwszy polsko-Dälekowa kolaboracja, więc propsy jak najbardziej wskazane. Z drugiej sam kawałek łykam z problemami, bo spodziewałem się czegoś więcej. NP na poprzednim albumie byli muzycznie niczym polscy Restiform Bodies – psychodeliczni, elektroniczni i z zamierzenia toporni na granicy wytrzymałości. W "Kultur Shock" sprzedali najwyraźniej to wszystko, by podlizać się gościom z Newark, bo utwór spokojnie brzmi jak odrzut z Abandonned Language. Gdyby to było bardziej wspólne dzieło, to mogłoby naruszyć ze dwie dzielnice Poznania.

Filip Kekusz    
12 kwietnia 2011
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019