INNE - PORCAST

Monopol
"Mega Luzik"

Tak, tak, ja wiem, że Jędkera już nie lubią w rap-grze, ja wiem, że zdradził ideały sierpnia i sprzedał się mainstreamowi a teraz miał czelność przeciągnąć na ciemną stronę mocy samego Reda, ale samo to nigdy nie byłoby dla mnie powodem do jakichkolwiek kontrowersji. Gorzej, kiedy z takiej współpracy wychodzi coś tak potwornie kuriozalnego, że aż trudno ubrać to w słowa, ale w końcu od czego tu jesteśmy, nie zaszkodzi spróbować.

Chyba wszyscy pamiętamy oczywistą chwytliwość "Na Melanżu" – to był numer, którego stopień fajności rósł wprost proporcjonalnie do ilości wypitego alkoholu, ale nawet na trzeźwo trzeba przyznać, że dosyć fajne adaptował oklepane tematy z okolic guilty pleasure do naszego swojskiego klimatu. Jędkerowi jak widać jednorazowe zrobienie "kontrolowanej wioski" nie wystarczyło i postanowił iść dalej, szkoda tylko, że posłużył się przy tym tak fajnym electropopowym podkładem. Naprawdę, pod względem pomysłowości produkcyjnej "Mega Luzik" jest zupełnie w porządku (ale bez szału, niemniej patent z saxem – zawsze spoko), tylko czemu musi z tym iść w parze tak jednoznacznie i ewidentnie ZEROWA treść, która pasuje do mentalności chłopców z jakiegoś, nie przymierzając, discopolowego Medium? Jędker i Red cynicznie celują w wyrywanie podpitych szmul w wiejskich dyskotekach, bo z najbardziej gównianym rymem ever "drinki / dziewczynki" i wsiurskim prostactwem refrenu nie mają prawa zajechać dużo dalej. Całą tą zerową nawijkę najlepiej podsumować słowami samego Reda : "O żesz ty dziki ryż!". Nie, to jednak lekkie niedopowiedzenie, bardziej pasuje mi tu mocno wyświechtane "co do chuja?". Obracanie się w tej konwencji miało sens w przypadku jakichś pojedynczych wyskoków, ale zrobienie z tego regularnego pomysłu na granie odarło muzykę Monopolu z jakiegokolwiek elementu zaskoczenia, bo chyba nikogo nie szokuje widok Radka Majdana i jakichś niedoszłych gwiazd porno. No, chociaż pewną niespodziankę stanowi to, że tym razem były mąż Dody nie przywdział białych kozaków, ale litości... "Mega luzik / Arbuzik"? A gówno tam.

Kacper Bartosiak    
11 lutego 2011
BIEŻĄCE
SpiritualizedAnd Nothing Hurt
NonameRoom 25