INNE - PORCAST

Madox
"High On You"

Jeej, wychodzi na to, że dawno nie zaglądałam na Pudelka, bo zupełnie umknęło mi istnienie debiutu Madoxa. Ba, nie wiedziałam nawet, że ten, co bywa, świeci kośćmi policzkowymi i ''sieje zgorszenie'', w ogóle coś nagrywa. A tu proszę, jest album z Madonną na okładce, teledyski, sesje zdjęciowe, a może i nawet droższy eyeliner, a co! Przeglądam sobie więc Pudelka, jak ta córka marnotrawna, i szukam soczystych ploteczek o naszym bohaterze. Rezultaty? Madox na otwarciu butiku. Wśród samych KOBIET! No sensacja. ''High On You'' utrzymuje niestety zbliżony poziom soczystości. Kawałek nie zrobiłby mi co prawda krzywdy, gdyby przyszło mi zmierzyć się z nim w jakiejś galerii, czy innym samochodzie taty, to jeszcze nie ten poziom prostactwa, ale też nie potrafię wymyślić jednego choćby powodu, dla którego miałabym do niego kiedykolwiek wrócić, bo to nic innego jak wtórna kompozycja, wsparta electro produkcją, świeżą i europejską w zamyśle, w praktyce po prostu nijaką, która zostawia słuchacza z jednym tylko pytaniem: po co? ''Nieokreślona predyspozycja płciowa'' czasem jednak nie wystarczy.

Luiza Bielińska    
1 grudnia 2011
BIEŻĄCE
DeafheavenOrdinary Corrupt Human Love
Kamasi WashingtonHeaven And Earth