INNE - PORCAST

Lora Lie
"An Asphodel"

Hubert Urbański z niedowierzaniem kręcił głową. Jurorzy poczuli się "osobiście rozwaleni", "najchętniej dali by duchowi (?) w pysk", co akurat pasuje zważywszy na to, że siwawy prezenter znany z Milionerów lubi czasem powygłupiać się w stylu Micheala Buffera, zwłaszcza, gdy idzie o prawdziwy pojedynek na głosy. Niestety. Mija miesiąc i, wbrew rozbudzonym nadziejom czy oczekiwaniom rzeszy telemaniaków, Kaja Domińska odpada z The Voice Of Poland. Nawet Nergal nie zdołał zapobiec katastrofie, w dalszym ciągu poruszony chyba bitwą Fleszara z Miroszczukiem oraz obietnicą klapsów złożoną mu dwa tygodnie wcześniej przez Piaska. Ja jednak się cieszę. Teraz wokalistka może poświęcić więcej czasu Lora Lie .

"An Asphodel" z drugiej EPki zespołu zatytułowanej Catadores powstał wcześniej niż reszta materiału. To słychać. Bez przeciąganej dramaturgii, wymuszonych szarpań strun. Krótko i melodyjnie. Piosenka oparta o jeden chwytliwy motyw gitary Mateusza Romanowskiego jako tła emocjonalnie naładowanych szeptów i głosów Kai oraz Pauliny Sztramskiej budzi skojarzenia nawet nie z przywoływanymi tu i ówdzie CocoRosie, ale też z dziką melancholią Black Tambourine. Reszta utworów nie trzyma tego poziomu, tym niemniej mogę wysłać sms na Kaję w nadziei, że coś uda się zmienić, "słyszałem, że na Klaudiusza i Gulczasa też wciąż jeszcze dochodzą".

Wawrzyn Kowalski    
19 listopada 2011
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019