INNE - PORCAST

Le Visage
"Cat's Tongue"

''I tak zostaniemy z mordą zdziwioną Fat Boya na lato?'' Jeszcze kwadrans temu złośliwie chciałem pozostawić was z podobizną Olka Klepacza, ale to byłby niczym niezawiniony cios poniżej pasa, więc ostatkiem sił się powstrzymałem. Zamiast tego dostaniecie coś prosto z Łodzi, nie są to co prawda cycki, ale i tak warto się zatrzymać.

Tym czymś jest tu Le Visage czyli jednoosobowy projekt Radka Krzyżanowskiego, który chyba lubi Bergmana. A gości w tej rubryce trochę z powodu wakacyjnego braku laku, a trochę z okazji wydania pierwszej oficjalnej płyty Gato Negro, która to płyta zamyka etap krystalizacji własnego stylu artysty, podobno. Niby własny, ale jednak odrobinę cudzy, gdyż nawet niewprawne ucho dosłyszy przewijające się tu nawiązania . Inspiracje wyraźne, znane i lubiane, takie jak Murcof, Szkoci z Kanady, Forss czy tam Wagon Christ.

''Cat's Tongue'' leje się z głośników, po plecach klepie skoczny, gitarowy riff, a ostatni światło gasi fortepian, wałkowany nie raz i nie dwa. A ty ogarniasz i myślisz sobie: ''znowu?'', ''fajne'', ''ile razy ja już słyszałem instrumentalny hip-hop, idm i downtempo wrzucone do shakera'' '' nawet sporo się tu dzieje'' i najważniejsze ''zimne, mogę dotknąć?''. Tak, Le Visage i jego Gato Negro to dobre antidotum na upał. Ja na szczęście mam grube, chłodne ściany w mieszkaniu. Byłbym zapomniał ''kupujcie polskie rap płyty'' nawet jeśli takowymi nie są.

posłuchaj »

Wojciech Sawicki    
3 lipca 2008
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019