INNE - PORCAST

Last Blush
"Precious"

Dobrze, że nie jest to nasz chillwave albo witch house "na poważnie”, bo zaliczylibyśmy kolejne polskie oOopóźnienie. O ileż lepsza jest taka świeża mieszanka, niż przeterminowana esencja. Mimo, że da się u warszawiaków wychwycić tropy zajawek ostatnich miesięcy, wymieszanie ciepłych zamgleń z niepokojącą, momentami złowrogą epickością, to jednak są to elementy wyraźnie składowe, kształtowane w ramach indywidualnego stylu, a nie punkty dojścia.

Dobra, konkrety. Trzy kawałki wystawione na Soundcloudzie, każden jeden udany a ten najbardziej. O ile aura "Miserable" jest pełna intensywnych klątw a "Disappointed" to wolno rozkręcający się chill, w którym dopiero przy końcu raczy się nas zremiksowanymi zaklęciami podlaskich szeptuch, o tyle "Precious" jest najmniej jednoznaczne stylistycznie. Rozpoczyna się rozbieganym motywem nasuwającym myśli o jakimś Glass-disco, o fajnym projekcie Blondes, ale za chwilę przechodzi w masywne, dość dramatyczne downtempo, które mogłoby ilustrować miejskie zamieszki. Syntezatorowe asfalty wysuwają się spod nóg, tyle że odklejony od tej wizji, electro popowy wokal Doroty Morawskiej podarowuje miastu trochę chłodnego, lutowego słońca i perspektywę przyglądania się rrriotowi zza okien biurowca. Można się w tym podanym na dystans zgiełku bezpiecznie zasłuchać.

Andrzej Ratajczak    
16 lutego 2011
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019