INNE - PORCAST

Kamil Bednarek
"Dni, Których Nie Znamy"

Do tej pory Mr Kamil Bednarek, człowiek o takich samych jak ja inicjałach, obchodził mnie niespecjalnie. Miałem nawet okazję z nim kiedyś pogadać i wydał mi się zagubionym, narcystycznym, niegroźnym idiotą, być może przy tym całkiem normalnym gościem. I kumam, że do promocji „Wałęsy” został wybrany jako ten zwykły chłopiec, z ludu, co swoje życie odmienił w miesiąc, ale pozostał tru i śpiewa swoje reggae. Zastanawiam się w ogóle, czy ktoś nie sabotuje tego filmu, bo do tej pory cała jego promocja (pamiętne plakaty) sprawia tylko, że nowe dzieło ojca polskiego kina jawi się ściekiem i chyba wszyscy już napisali swoje recenzje. Może to tak przewrotnie? Że nieważne jak mówią, ważne żeby mówili? W końcu kiedy ostatnio ktoś pisał na Porcys o piosence promującej film? Natalia „Dziwne mięso” Niemen chyba musi zacząć obawiać się konkurencji. Dwa wykonania rozbuchanych do absurdu polskich hymnów (przy czym Grechuta fajniejszy rzecz jasna) łączy wiele, przede wszystkim to, że oba są na doskonale równe 0.0, ale gwałt córki na ojcu miał przynajmniej aspekt komediowy. Upośledzone rege Bednarka ciężko nazwać inaczej niż żenującym, za to w komediowe motywiki obfituje teledysk – od mistrzostw Trójmiasta w parkour po Bednarka-stoczniowca w kasku z dredami, rzucającego koktajle. Stara i nowa Polska w pigułce, solidarnościowe mity przetłumaczone na kulturę młodzieżową, twój stary mówiący młodzieżowo, suchar na poziomie rapu Urszuli w „Pokonamy Fale”.

Kamil Babacz    
16 września 2013
BIEŻĄCE
Kate NVдля FOR
Vinyl WilliamsOpal