INNE - PORCAST

Jacaszek
"Lament"

Ciekawe czy ktoś czyta w ogóle te porcasty? Czy warto zapełniać tę szpaltę nic nie wnoszącymi tekstami? Pewnie i tak nikogo nie rusza mój skromny dorobek. Ale jakże mogłoby być inaczej, skoro ja nawet nie jestem podobny do Passantino, jakkolwiek by on nie wyglądał. Marnuję tylko prąd, a efekt cieplarniany na pewno zabije wasze dzieci, o ile nie uprzedzi go promieniowanie. Może lepiej od razu odwiedzę bohaterów Six Feet Under i postaram się o jakiś rabat.

Skąd te podłe myśli? Wszystko przez deszczowe trójmiasto, a konkretnie przez zamieszkującego Gdańsk Michała Jacaszka. Co dziwne, nie żywię do niego specjalnej urazy, bowiem jego depresyjna ekspresja jakościowo bije na głowę większość napisanych przeze mnie castów. Nasz bohater inspirujący się twórczość Arvo Parta, Erica Satie'go czy Maxa Richtera na swojej trzeciej płycie odwiedził rejony modern poważki i zebrał obfite plony tj. zagraniczny kontrakt, ukontentowanie autora tekstu i zachwyty na Boomkacie. Jacaszek w czasie nagrywania Trenów nie był sam, w ich nagraniu pomagali mu Stefan Wesołowski (aranże smyczków, skrzypce), Anna Śmiszek Wesołowska (wiolonczela) i Maja Siemińska (sopran), na pewno dziękuje im za to solennie, nawet i dziś.

Słowa kluczowe: lo-fi, digi-manipulacja, repetycja, msza, tęsknota, harfa, sopran, surowe smyki. Zza tych słów wstydliwie wychyla się "Lament", a tuż za nim stoją Treny. Spodobało się? Jeśli tak to chyba nie muszę już pisać co należy uczynić z tym fantem

posłuchaj »

Wojciech Sawicki    
8 kwietnia 2008
BIEŻĄCE
Relacja: Tauron Nowa Muzyka 2019
SkeptaIgnorance Is Bliss