INNE - PORCAST

Iza Lach
"Teraz Już"

Obok niezaprzeczalnych zdolności na polu songwritersko-wokalno-producenckim młoda łodzianka posiada jeszcze jeden charakterystyczny atrybut – wysoką produktywność oraz ogromny zapał do pracy. Od ponad 2 lat możemy obserwować nieprzerwany ciąg twórczy poparty regularnym albumem, kooperacją z raperem z Long Beach i masą kawałków wrzucanych na SoundClouda. Znany wcześniej z koncertów ”Teraz Już” wzbudził duży apetyt wśród fanów wyczekujących następcy regularnego, samodzielnego sofomora z 2011 roku. Bo kawałek ten bliższy jest estetyce zaprezentowanej na Krzyku niż ostatnim poczynaniom Izy jarającej się r’n’b. Mamy tutaj do czynienia z ekspozycją elementów ekspresyjnych, w których łodzianka jest najmocniejsza: operowanie dramaturgią, intymność, bezpretensjonalność.

Wersja koncertowa poza energicznym usposobieniem charakteryzowała się tonowaniem napięcia, które udało się przenieść do studia oraz wzbogacić o producenckie detale w postaci nawarstwionych linii wokalnych Izy podkreślanych przez uderzenia syntezatora oraz bardzo dobrze nagrane bębny, czy też świetnie brzmiący pulsujący bas. Poza dyskusją jest tutaj sama jakość kompozycji objawiająca nieprzeciętne umiejętności Izy w tym zakresie, co jednak wielkim zaskoczeniem nie jest zważywszy na jej dotychczasowe songwriterskie portfolio. Na uwagę zasługuje też całość miksu zrealizowana przez właściciela łódzkiego studia Krzysztofa Tonna, charakteryzująca się gęstością, jednocześnie zachowując przejrzystość poszczególnych linii. Nie mam pojęcia czy studyjna wersja ”Teraz Już” będzie istotnym kierunkowskazem dla zbliżającego się pełnoprawnego wydawnictwa łodzianki. Jestem jednak w stanie wyobrazić sobie wariant estetyki post-krzykowej wzbogaconej o elementy wynikające z flirtu z r’n’b, który mógłby sprawdzić się znakomicie.

Marek Lewandowski    
8 października 2013
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019