INNE - PORCAST

Iza Lach
"Million"

Niby dwa lata w muzyce to dużo i co poniektórzy mogli już zapomnieć o utalentowanej songwriterce z Łodzi, ale tym wszystkim nicponiom w sukurs powinno przyjść nasze niedawne podsumowanie dekady. Na moje oko Iza jest tam trochę za nisko, ale w sumie to fajnie, że krajowy teen-pop ma na tej liście tak zdolną reprezentantkę. Na temat Już Czas mógłbym pisać dużo, to jedna z moich ulubionych płyt w polskim popie ostatniego dziesięciolecia, ale jakby nie patrzeć to jest to jednak dosyć słaby punkt wyjścia w kontekście rozważań na temat "Million".

Po pierwsze i najważniejsze - Iza przechodzi na angielski. Cóż, przed pierwszym odsłuchem tego kawałka trochę się tej zmiany bałem - dla mnie jednym z największych atutów łodzianki (wręcz jej znakiem firmowym) jest kapitalna, nieco "niedzisiejsza" dykcja. W angielskim aż tak tego nie słychać, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, bo nie muszę chyba tłumaczyć z jakimi korzyściami w szerszej perspektywie wiąże się ta zmiana. Poza tym songwriting to przecież rzecz tak uniwersalna, że język za bardzo nie gra tu roli, liczą się pomysły, a tych Izie na szczęście nie brakuje. Po drugie - "Million" jest utrzymane w zupełnie innych klimatach niż piosenki na Już Czas. Melancholia ustąpiła miejsca pogodzie ducha, a akustyczną gitarę podmieniły nieśmiało zachęcające do baunsu synthy. Ciekawa jest też geneza powstania tego utworu - wokalistka przyznaje, że ten kawałek przyśnił jej się jako nowa piosenka Timbalanda. Ja wprawdzie bardziej słyszę tu Plastic, ale może faktycznie coś w tym jest, tylko ile już lat upłynęło od ostatniego singla Mosleya, który chcielibyśmy repeatować...?

Podobno to tylko początek piosenkowej ofensywy w wykonaniu Izy Lach - pozostaje zatem czekać na kolejne nowe utwory (może album?) stojące na tak wysokim poziomie. Naprawdę zżera mnie ciekawość czy "Million" to tylko chwilowy wybryk, potrzeba chwili, czy pop łodzianki na stałe podryfuje w kierunku "roztańczenia" kosztem "melancholii". Chyba już czas!

posłuchaj »

Kacper Bartosiak    
30 listopada 2010
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019