INNE - PORCAST

His Name Is Robert Poulsen
"Pamela"

His name is Mateusz Kunicki. Pewnie o tym nie wiecie, ale jest jedną z najbardziej płodnych postaci na polskiej scenie niezależnej. Trzy albumy z trójmiejskim Kevinem Arnoldem i już trzeci solowy LP (w tym 2 jako Vreen) w ciągu 5 lat to naprawdę niezły wynik produkcyjny. Tym bardziej, że efekty tego radosnego tworzenia są niegłupie - mamy tu gitarowe lo-fi, granie puszczające oko do Velvet Underground, a poza tym chyba właściwie do nikogo konkretnego, plus inteligentne groteskowe teksty. W Polsce taka estetyka to towar raczej deficytowy, jeśli mówimy o kapelach, które robią to w miarę bezpretensjonalnie.

Napisałem, że self-titled HNIR to długograj, ale trwa on zaledwie 30 minut, w tym kilka zajmuje historia Janusza, bohatera tego lo-fi concept-albumu. "Pamela" to fajny, bardzo melodyjny gitarowy kawałek, mogę go bez większych zobowiązań polecić. Choć wielkie granie to nie jest, to muszę się zgodzić z kolegą Kunickiego z Kevina Arnolda, który na blogu zespołu podsumował jego solową twórczość tak: "Do Antony'ego to mu raczej daleko, ale chyba lepiej żeby zajmował się muzyką niż ściągał w internecie gołe baby".

posłuchaj »

Piotr Kowalczyk    
26 lipca 2007
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019