INNE - PORCAST

Funk Me Hard
"Miami"

Dziesięcioosobowa (no jak Jaga Jazzist po prostu) funkowa orkiestra z Warszawy i okolic od sierpnia 2007 roku obijała się po okazjonalnych koncertach, by wreszcie zaprezentować światu trzyutworową demówkę, która spodoba się tym, których nie powalił poziom tekstów Władka. Pierwsze minuty najlepszego "Miami" wywołują najprostsze skojarzenia... Kool & The Gang powiedzmy? Digital Underground? Jamiroquai? Oczywiście w mniejszej skali, ale puls i energia takie, jakby przynajmniej cztery osoby w składzie były czarne. Brak ciągotów do eksperymentowania jest tutaj zdecydowanie atutem. I nawet jeśli "Miami" od połowy prezentuje się gorzej – chórki z lekka niedomagają – a całość ciągnie się zbyt długo, to jednak nie na tyle, by uśmiech zdążył zniknąć z ryja.

posłuchaj »

Filip Kekusz    
18 lutego 2010
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019