INNE - PORCAST

Fu
"Permanentne Upojenie"

Mija już dziesięć lat odkąd zastanawiam się, jak ktoś o zdrowych zmysłach mógł wybrać sobie taką ksywkę. Jak widać copywriting członka ZIP Składu rządzi się własnymi prawami – dokładnie tak, jak jego wyczucie rytmu... i dykcja...i poczucie humoru. Po przesłuchaniu "Permanentnego Upojenia" nie mogę się pozbyć wrażenia, że na wypowiedzenie samego tytułu Fu potrzebował z siedmiu dubli. Czasu na rozkminkę zabrakło chyba przy wymyślaniu refrenu, bo tutaj kontakt z rzeczywistością ewidentnie się zrywa: "Gdy najebany jestem, to wnerwiam ciebie wiem / bo pojebany jestem, ale raczej nie bej". No ja już nie wiem czy to jest gumisiowy Kazik, Mes w krzywym zwierciadle czy jakaś okrutna zemsta na Grill-Funku, ale może PR-owcy Borowskiego się zainteresują. Uwaga, uwaga: czyżby revival hip-hopolo?

Jan Błaszczak    
4 lipca 2011
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019