INNE - PORCAST

Fair Weather Friends
"Fake Love"

W marcowym porcascie Krzysiek zaakcentował istotność Fair Weather Friends względem krajowej sceny, poprzez wpisanie ich w kontekst remiksu jaki przygotowali gorzowianie z UL/KR, słusznie zaznaczając przy tym zajebistość oraz ogromny potencjał projektu. Choć zdaje sobie sprawę, że konstrukcja ta miała na celu zrobienie im dobrego PR-u, to aktualnie stawianie Fair Weather Friends w czyimkolwiek cieniu nie miałoby już żadnego sensu.

O ile ”Fly By” posiadał na tyle mocarny refren, dając tym samym bodziec do wielokrotnego zapętlania, to ”Fake Love” wydaje mi się jeszcze ciekawszym. Może nie ma tu tak wielkiego stężenia hooków co u poprzednika, jednak na przestrzeni całej kompozycji dzieje się więcej. Także bogactwo inspiracji zaaplikowane jest w sposób, niedający jednoznacznej odpowiedzi, co do pomysłu zaczerpniętego na brzmienie. Można wyczuć tu prawie balearyczną lekkość, naleciałości stylu Grimes – charakterystyczny sposób zabawy rytmem oraz użycie tych wsamplowanych wysokich tylnych wokali, czy też echa brzmienia Todda Terje (końcówka). Jedynym znaczącym mankamentem, jaki mi się nasuwa jest wokal, który brzmi miejscami jak jakaś autoparodia. Serio, nadmierna ekspresja jest czasem gorsza niż jej brak. Jest to, o tyle poważny zarzut, że może okazać się zaporowy dla bardziej wrażliwych w tej materii. A szkoda by było, bo jeżeli ”przymknie się na to oko”, to jest naprawdę bardzo dobrze.

Marek Lewandowski    
2 grudnia 2013
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019