INNE - PORCAST

Excessive Machine
"Another Song"

Jeśli zastanawialiście się kiedyś czym może zaowocować nałogowa konsumpcja niezbyt luksusowych napojów wyskokowych zmieszana z uwielbieniem dla Vadimowskiej Barbarelli to już nie musicie tego robić. Dzięki trójce warszawiaków, którzy jako pierwsi postanowili sprawdzić co wyniknie z tego połączenia, możecie przeznaczyć swój cenny czas na coś znacznie przyjemniejszego niż myślenie, chociażby na słuchanie muzyki i to nawet niezłej.

Cierpiący na zaawansowaną dysindierockgrafię alkoholicy (no co? przecież sami bez śladu krępacji ujawnili się na myspace) z Excessive Machine nie tylko wyślą waszą wyobraźnię na krótki urlop, ale także dostarczą kilku dobrych melodii i namolnych jak zgraja świadków Jehowy hooków, od których nie sposób się uwolnić (przynajmniej przez pewien czas). Wiem co mówię, bo słuchałem ich skondensowanej EP-ki, nie raz i nie dwa.

''Another Song'' wydaje się, czy tam się jawi najciekawszym trackiem z całego zestawu. Jego początek odsyła nas gdzieś w stronę ugrzecznionego DFA1979 tudzież początków YYYs. Później lecimy już trójpasmowym dance-punkiem od czasu do czasu gubiąc drogę, na całe szczęście. Nieco wyeksploatowany refren dość nieoczekiwanie chwyta, lewackie wiosło nadaje mu kolorytu. To nie koniec, bowiem pod koniec utworu na featuringu pojawia się Albarn

Mimo wielu przyjemnych doznań związanych z muzyką obiecującego tria, ani przez moment nie poczułem się jak Jane Fonda uwięziona w Maszynie Rozkoszy. Próbujcie dalej.


posłuchaj »

Wojciech Sawicki    
30 listopada 2008
BIEŻĄCE
SpiritualizedAnd Nothing Hurt
NonameRoom 25