INNE - PORCAST

Cuts
"Birthday"

Część muzyków Cuts pamiętam jeszcze z zamierzchłych czasów, gdy punkowali w zespole Kulturka. Potem były Koty z damskim wokalem, lecz nie odniosły zamierzonego sukcesu, stąd zapewne roszady w składzie i zmiana nazwy. Zagrania zapewne słuszne, bo doprowadziły do podpisania kontraktu z SP Records. Utworem promującym oczekujący na wydanie album Looks Innocent jest wprawdzie "Stars And Scars", ale do porcastu wybieram "Birthday", chyba najlepszy numer z majspejsowego profilu kapeli.

Na pewno też najbardziej reprezentatywny: w soczewce skupiający wszelkie wady i zalety bandu. Zwróćmy uwagę na głos Przemka Zdunka – wokalista momentami nieźle daje sobie radę ze śpiewaniem w języku Szekspira, by po sekundzie zdenerwować zbyt "słowiańskim" podejściem do kwestii angielskiego akcentu. W porównaniu chociażby z wokalistami Hatifnats czy Rentona wypada to niezbyt przekonująco. Z drugiej strony, jedyna dostępna po polsku piosenka grupy ("Kochać Cię Chcę") jawi się, łagodnie mówiąc, nieudanym eksperymentem.

Sprawa kolejna: "interpolowość" tej piosenki. Poza elektroniczym ciekawym wtrętem z początku nagrania, reszta wydaje się żywcem wycięta z jakiegoś b-side'u grupy Paula Banksa (b-side'u, bo mamy tu poziom oczywiście słabszy niż cokolwiek z regularnych płyt nowojorskiego zespołu). Zdunek frazuje niczym Banks, podobnie tną też gitary, o zbliżonym wizerunku scenicznym nawet nie wspominam. Polska publiczność lubi jednak takie mroczne gitarowe klimaty, więc być może Cuts już wkrótce przebiją się do powszechnej świadomości. Przekonamy się niedługo.

posłuchaj »

Tomasz Waśko    
13 czerwca 2008
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019