INNE - PORCAST

Crab Invasion
"Dart"

"Zespół-barometr porcysowego gustu" ‒ zauważył czujnie Wojtek i im dłużej nad tym myślę, tym trafniejsze wydają mi się te słowa. Nurtuje mnie ta korelacja naszych gustów, ale czego chcieć więcej? Po prostu jakoś tak się składa, że to właśnie sympatyczni lublinianie jako jedni z nielicznych reprezentantów krajowego podwórka nadążają za tym, za czym każdy dążący do zacności zespół nadążać powinien. Ewolucja ich muzyki na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy to temat na odrębny esej, jednak żeby nie odpłynąć w jakieś zbyt ekstatyczne rejony to powiem krótko i powiem tak: "Dart" zawiera ekstrakt z niemal wszystkiego, co tak czesało na takiej płytce Pala takiej kapelki Friendly Fires. Najwyraźniej te wpływy słychać chyba w refrenie i nie mam wątpliwości, że to jest kierunek w którym powinien iść cały współczesny pop w ogóle. Gdybym chciał być złośliwy to napisałbym też, że w tym jednym czterominutowym kawałku słychać więcej połaci zajebistości niż na ostatniej płycie Kamp!, ale że nie jestem, to tak nie napiszę. Jedna miłość dla wszystkich fajnych polskich zespołów, z tym że dla tak znakomitych proporcjonalnie większa. To co, kiedy płyta?

Kacper Bartosiak    
8 czerwca 2013
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019