INNE - PORCAST

Crab Invasion
"Caps"

I znowu piszemy o Krabach. Tym razem warszawscy lublinianie, jak nigdy wcześniej, wycinają melodię na syntezatorze. Jak nigdy wcześniej również  zażerają u nich wokale – szczególnie te dialogujące fragmenty. Cholernie przypominają mi jakiś polski zespół, ale nie jestem sobie w stanie przypomnieć... mniejsza o to, bo może zacniejszym wyda się namechecking D-Planu. Tak tak, ta charakterystyczna sekcja rytmiczna i właśnie melodie wyśpiewane we zwrotkach przez Too Olda nie pozwalają uciec w bardziej wyszukane pola wpływów. No, ale czy waszyngtońska ekipa to jakieś pierwsze lepsze indie-gówno? No nie, dlatego tak rozbujany "Caps" musi się podobać.

Jest naprawdę uber-ekstra i w pełni zgadzam się z tym *lazy* "Yeeeah", które akcentuje numer na wysokości 3:05 – chyba najbardziej dojrzała produkcja Krabów jak dotąd.  Jest więc foka aprobaty, ale niechże następnym razem sformułowanie "musi się podobać" nie będzie miało uzasadnienia. Jeśli wiecie, co chcę powiedzieć.

Michał Hantke    
12 grudnia 2012
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019