INNE - PORCAST

Chłopomania
"Rustykalny Bit"

Pierwsze kawałki projektu (bo tak chyba trzeba to nazwać) Chłopomania dane mi było usłyszeć pod koniec ubiegłego roku. Album o wszystko mówiącym tytule Ludomania, wypuszczony w sieć w grudniu, pozostawił we mnie nieco ambiwalentne odczucia – niby było tam kilka obiecujących zapowiedzi czegoś na poziomie, ale zbyt często takie kawałki przeplatały się z tymi "bardziej odrzucającymi", zarówno treściowo jak i muzycznie. Niemniej jakiś potencjał dało się zauważyć, a że chłopaki młode i z fajnym gustem, to rękę na pulsie wypada trzymać. Żeby nie być gołosłownym – zwłaszcza "singlowa" "Technowieś" i "Komputerowe Dożynki" mogły się podobać, oczywiście po uprzednim wczuciu się w specyficzny klimat. Albowiem najbardziej intrygująca w tym wszystkim jest ideologia kryjąca się za projektem. Chłopomania sama w sobie to zjawisko artystyczne polegające w dużej mierze na fascynacji "chłopskim folklorem". Trend ten szczególnie widoczny był wśród inteligencji młodopolskiej. Lektura niektórych tytułów kawałków z debiutu ("Technowieś", "Chłopki Płaczą Z Biedy") pozwala mniej więcej przewidzieć, czego można się spodziewać. Zatem : elektronika nadążająca za współczesnymi trendami vs. wiejska tematyka. Sam koncept jest dość ciekawy, więc warto dać temu albumowi szansę.

Najnowszy kawałek zaprezentowany światu przez wrocławski duet prezentuje się wyjątkowo świeżo na tle utworów z niedawnej płyty. Po pierwsze – tekstowo i muzycznie jest zdecydowanie bardziej współcześnie. Tytułowy rustykalny bit to taki trochę inspirowany Mr. Oizo, a tekst przypomina stare, dobre, imprezowe nawijki porcysowej faworyty Uffie. Właśnie, i to jest ciekawe, bo lirycznie mamy kompletne odejście od tematyki wiejskiej znanej z dotychczasowej twórczości w stronę stricte imprezowej ("Gadam z jakąś dupą / prawię jej banały" czy "W Warszawie takich lasek są tysiące / ja odprowadzam je spojrzeniem znaczącym"). I cóż, bardzo miła to odmiana od kawałków znanych z debiutu. Jeśli będą dalej tak się rozwijać, nie zamykając się na najnowsze brzmienia elektroniczne i dokładając do tego autorską kreatywność, to mogą nas zaskoczyć czymś jeszcze fajniejszym.

P.S. Pamiętaj – był tylko jeden Czesław Niemen.

posłuchaj »

Kacper Bartosiak    
14 września 2009
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019