INNE - PORCAST

Chłopomania
"Powrót Do Przeszłości"

Zachwyty nad zdolnościami produkcyjnymi Wrocławian przy okazji pierwszych nagrań sygnowanych nazwą Chłopomania, potem błyskawiczna i niesamowicie udana odpowiedź na hypnagonic pop, nasycony przy okazji papadance'owym duchem, a wreszcie sprawnie funkcjonujący wyjątkowy label By?em Kobietą, kazały trzymać rękę na pulsie. "Chłopomania wciąż przeciera nowe szlaki", a ja "powtarzam ten refren, jakby świat się skończyć miał", bo nie mam wątpliwości, że to mój ulubiony polski singiel mijającego roku, którego refren dopada mnie w najbardziej nieoczekiwanych momentach. Wrażenie robi zarówno dancefloor killerowa ("ten cały refren to tylko taka heca"!), inteligentna i szeroko romansująca z popkulturą narracja, melodyczna sieczka, dopieszczona do najmniejszych detali produkcja (podcinany rytm reggae!) i "bas znamienity". Kiedy wchodzą "Wysokie tony / Skoki / Pompki / Skłony" autentycznie muszę się przytrzymywać krzesła, żeby z niego nie wyskoczyć, co zresztą nie udaje się często. Poza tym myślę, że mimo tych wszystkich hip-hopowych mrugnięć, "Powrót do przeszłości" to tak naprawdę lepiej wymyślone "Boom Boom Pow", dopieprzone szerokimi horyzontami Lutka i Szymka. Interpretujcie albo skaczcie.

Kamil Babacz    
17 grudnia 2010
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019