INNE - PORCAST

Carnauba Wax
"Hong Kong Streets"

To nie jest najlepszy pomysł zaczynać taką piosenką-laurką, jeśli w przyszłości ma się zamiar (ma się?) rezerwować w ten sposób trzy minuty z okładem u kogokolwiek, kto słyszał Junior Boys, a przy tym być poważnie traktowanym. Niełatwo przychodzi pisać o takim numerze bez wydawania jednoznacznych opinii i odsądzania ekipy z Wrocławia od czci i wiary. Znajduję zastosowanie dla teorii Patryka z recenzji It’s All True o zaniku “negatywnej przestrzeni” w muzyce duetu, która odbija się w “Hong Kong Streets” jak w krzywym zwierciadle. Lubię nawet ten kawałek za kilka ładnie poprowadzonych, chociaż wyraźnie inspirowanych pierwowzorem melodii, ale byłoby lepiej, gdyby tak bezpośrednio nie odnosił się do twórczości Greenspana i Didemusa i nie starał się przywłaszczyć sobie właściwego Kanadyjczykom pierwiastka do tego stopnia, że całość ociera się o groteskę. No bo żeby wokal nawet? Nie zrozumcie mnie źle. Goście mają potencjał i będzie cacy jak poprawią produkcję, a ja nie mam zamiaru rozdzierać koszuli w geście protestu, tylko że przed oczami majaczy mi widmo roku 2004 i zespołu coverowego Kid A, i nie wiem, czy ktoś tu nie robi sobie zwyczajnie jaj.

Krzysztof Pytel    
20 października 2013
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019