INNE - PORCAST

Ania Dąbrowska
"Nigdy Więcej Nie Tańcz Ze Mną"

Witamy w programie "Czasy liceum: ile dałbyś by o nich zapomnieć?". Miałem kiedyś kolegę (w zasadzie nadal go mam), który uwielbiał debiut Ani. Lubił go pomimo tego, iż bywał za to wytykany palcami. Metalowcy pukali się w czoło, sympatycy Pidżamy Porno smarowali nim chleb, hiphopowcy odwracali się plecami, indie-fani wysyłali sarkastyczne uśmiechy. Jego upodobania podzielali wyłącznie koledzy i koleżanki, którzy nie słuchali muzyki albo robili to jednym uchem przy obiedzie. Zastanawiacie się może do której frakcji należałem? Otóż, ja do liceum nie chodziłem i takiej wersji się trzymajmy.

Cała ta nudna historia ma za zadanie udowodnić tezę , że Anię doceniają głównie osoby, którym z muzyką jest nie po drodze. Może to i krzywdząca teza, ale niestety potwierdzona licznymi dowodami. Na szczęście pierwszy singiel promujący trzecią płytę pani Dąbrowskiej ma duże szanse odmienić tę sytuację, gdyż to najlepszy numer w karierze Ani. Nie ma w tym stwierdzeniu ani grama przesady. Trzeba przyznać, że naszej bohaterce do twarzy w ciuchach Petuli Clark. ''Nigdy Więcej...'' to bardzo miła dla ucha i nienachalna imitacja stylistyki sprzed czterech dekad. Kawałek dostarcza wielu nieoczekiwanych uciech, wszystko dzięki świetnie wyważonym proporcjom, smaczkom produkcyjnym w liczbie mnogiej i basowi wdającemu się w polemikę z tytułem. No i ten mostek wyjęty jakby z Premiers Symptomes, niby patent oklepany, i to nawet przez samą Anię, ale tu stanowi spory atut.

No i stało się. Wysłuchałem ''Nigdy Więcej Nie Tańcz Ze Mną'' kilka razy i uczyniłem to z nieskrywaną radością, choć mięty nie poczułem. Wam radzę zrobić to samo.

PS: Nie ma słowa R E T R O.

obejrzyj »

Wojciech Sawicki    
20 czerwca 2008
BIEŻĄCE
IceageBeyondless
Lista przebojów Carpigiani: Notowanie #23