INNE - PORCAST

Afro Kolektyw
"Wiążę Sobie Krawat"

Stało się. Muzyka Afro Kolektywu jest już w znikomym stopniu pożyczona od Sly'a Stone'a i Georga Clintona, a ich autorska wersja acid jazzu na dobre ustąpiła miejsca ich autorskiej wersji idiomatycznego polskiego popu. To nie powinno dziwić – wszak zespół sugerował taką drogę na ostatnim albumie, a liczne projekty poboczne, artykuły różne, pisane w wolnych chwilach, no i zakulisowe wypowiedzi mogły dodatkowo zdradzać przyszłe zamiary Jaxa i spółki. Dla bardziej wtajemniczonych "Krawat" stanowi zapewne naturalny etap rozwoju stylu warszawiaków, a może nawet swoistą puentę ich dotychczasowej działalności.

Rzeczywiście, w warstwie muzycznej tego utworu doskonale odbijają się doświadczenia jego twórców, ale przede wszystkim znajdujemy w nim ślady wszelkich osobliwości polskiego songwritingu – od piosenki aktorskiej i kabaretowej zaczynając, a na soundtrackach telewizyjnych programów młodzieżowych, Fasolkach i Dyskotece Pana Jacka kończąc. Do tego, kompozycję spowija pociągająca samorodnym geniuszem, dyskretna nuta à la Mariusz Zabrodzki czy Jacek Skubikowski. Dzięki erudycji, naturalnej swobodzie i wyczuciu, Afro Kolektywowi udało się nad tym wszystkim zapanować, nie popadając wyłącznie w wysługiwanie się klimatem retro. Mało tego, zręcznie go zamaskowali – jedynie puścili oko do najbardziej osłuchanych i podzielających ich fascynacje, a większość odbiorców uraczyli ot tak, zwyczajnie: dziarskim refrenem, niebanalnymi zwrotkami i przewrotnym tekstem.

Właśnie. Tekst. Niektórzy mówią, że Jax się starzeje. Być może, ale bynajmniej nie po to, by zdziadzieć i zardzewieć, tylko by przekonująco odstawiać Kabaret Starszych Panów. Chociaż w "Krawacie" brakuje ciętych punchline'ów, to cały numer urzeka sarkastycznym humorem o inteligenckim sznycie, a zagęszczenie językowej ekwilibrystyki w pierwszej zwrotce stanowi przykład eleganckiego i kreatywnego posługiwania się językiem polskim, o którym nasze dzieci być może będą przygotowywały prezentacje maturalne. Tak, to na pewno skarb dla przyszłych pokoleń – i nie ma tu cienia ironii czy przesady.

Aż chciałoby się napisać, że ta piosenka jest po prostu "dziełem dojrzałym". Tyle tylko, że Afro Kolektyw serwował dojrzałe numery niemal od początku swojego istnienia. Być może zatem jest to dzieło dojrzałych muzyków? Tę kwestię jednak nie mi roztrząsać - powinienem raczej liczyć, że "Krawat" rzeczywiście stanie się szlagierem, a nowy album powali wszystkich na kolana.

Krzysztof Michalak    
9 marca 2011
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019