INNE - PORCAST

Afro Kolektyw
"Mężczyźni Są Odrażająco Brudni I Źli"

Faktografia. 16 marca ubiegłego roku doszło w Trójce do zjawiskowego clashu. Mianowicie podczas wykonywania swojego zdecydowanie najbardziej zajebistego utworu młodzieżowy zespół pieśni i tańca Muchy został na scenie wsparty przez Afrojaxa, który nawinął wtedy, moim zdaniem, swoje najlepsze wersy ever. Jeśli mnie pamięć nie myli pisałem nawet miłościwie nam panującemu zastępcy redaktora naczelnego coś o jednej z najlepszych zwrotek w historii polskiego hip-hopu.

Wielokrotnie później myślałem sobie, że świetną sprawą byłoby płytowe uwiecznienie tego wydarzenia przez jedną lub drugą stronę, a zaraz karciłem się w duchu, bo jakoś wykraczało to poza moje wróżbiarskie skillsy. Tymczasem zdarzyła się heca i Afro Kolektyw grając (znów) w Trójce swoje premierowe kawałki mające pojawić się na trzecim longplayu zaprezentował track z rzeczoną zwrotką. I teraz jest tak. Wchodzimy na "Bomba!", a potem już tylko "Wiesz z kim tańczysz?!" i to w ciemno jest singiel dla mnie.

Punkt pierwszy – tekst. Już w intrze się odsłoniłem, więc teraz krótka piłka. Wers po wersie samo życie i werbalny reality show. Nawet nie chce mi się przelicytowywać w fajerwerkach, bo pierwsza zwrotka to dla mnie przykład pop-dzieła skończonego i kompletnego. Dopisana druga zwrotka odrobinę odstaje, ale hasło: "Zobacz jak w tańcu frykcyjnie się ruszam / Na balu przebierańców przebrałbym się za fallusa" sprawia, że jestem po maksie kupiony. Rolę refrenu pełni kultowe dla mnie "W dniu w którym dojrzejesz biologicznie spotkaj się ze mną w bocznej uliczce / Mam to wypisane na twarzy, mężczyźni są odrażająco brudni i źli". A Afro zapodaje z ogniem południowoamerykańskiego dyktatora na wiecu nienawiści w samym środku amazońskiej dziczy... A może tak mi się wydaje, bo mam słabą jakość nagrania?

Punkt drugi – muzyka. Nie ukrywam, że nigdy przed Afro Kolektywem w tej kwestii na kolana nie padałem. Wiadomo, że czasem trafiło się coś dobrze bujającego ("Trener Szewczyk"), ale generalnie umówmy się, gdyby nie Afrojax, to byśmy o AK nigdy nie usłyszeli. Mało tego, wciąż uważam, że po klasowym kawałku z Łoną płyta Afro i Webbera jest ich artystycznym obowiązkiem. Ale nie o tym miało być. W "Mężczyźni Są Odrażająco Brudni I Źli" pierwszy raz tak naprawdę chwycił mnie ich podkład. Ten gęsty organowy sound przywodzi na myśl dwa skojarzenia. Muzyka z oldschoolowych horrorów klasy b i rockowy monumentalizm z lat 70. "Gyöngyhajú Lány" Omegi? Dobra, wiem że to brzmi śmiesznie, ale tak właśnie mam. Wypiłem dzisiaj cztery kawy, z czego dwie niedobre i źle to wszystko znoszę. Wracając do tematu w telegraficznym skrócie. To jest hit. Co nie zmienia faktu, że nie mamy do czynienia z tym samym zadziwiającym błyskiem, co 16 marca 2007.

posłuchaj »

Marek Fall    
5 marca 2008
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019