PLAYLIST

Violens
"Acid Reign"

7.5

O Violens dało się słyszeć już jakieś dwa lata temu, tak, to już dwa lata zespół systematycznie podsyca oczekiwania – dość ryzykowne granie, bo wspomniane oczekiwania rosną, puchną i oby do środka wraz z materiałem nie dostało się powietrze. Wszyscy mamy pewność, że nadchodzący album będzie dobry, pytanie tylko: jak dobry? Po dwóch latach nawet dobry album może przy pewnych okolicznościach rozczarować itd. Ja ufam, ty ufasz, oni ufają, ale cyzelowanie jest czynnością wymagającą wyjątkowo pewnej ręki. Którą wprawdzie zespół wydaje się mieć w nawet kilku egzemplarzach, ale znowu ale. Oczekiwania, wiadomo co jest grane.

Zespół podchodził do nas z różnych stron – można powiedzieć, że już przed debiutem przeszedł ewolucję wystarczającą niejednym na nawet jakieś trzy płyty. Najpierw pokazał się jako łączący harmonijnie i niespotykanie post-punk z hipisowskim baroque popem, który to okres przyniósł chyba moje ulubione "Already Over" i "Violent Sensation Descends", później wpływ lat sześćdziesiątych zaczął lekko spadać, a zespół zaczął podpierać się remiksami (choć to pewnie dla zabicia długiego przecież czasu). Nie do końca wiem jakiego albumu się finalnie spodziewać i choć liczyłem najbardziej na to organiczne połączenie wpływów zaprezentowane w dwóch wspomnianych trackach, teraz widzę, że krystalizuje się coś ze środkiem ciężkości lekko z tamtych stron przesuniętym w inne strony. I też nie pozwala narzekać, choć wprowadza lekki ferment w przyzwyczajenie oczekiwania.

"Acid Reign" prezentuje unowocześnienie pierwiastka post między innymi poprzez zagęszczenie brzmienia i potalkingheadsową pracę perkusji, natomiast wokal w 90% kawałka sunie w stronę Morrisseya, bo 10% to entuzjazm power popu. Połączenie serio zaskakujące, nie tylko na papierze, a i siła uderzeniowa w postaci krwawej bitwy o nadrzędność między stopniem dopracowania a chwytliwością daje nadzieję na naprawdę świetną płytę, bo świetny singel już dała.

posłuchaj »

Radek Pulkowski    
28 czerwca 2010
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019