PLAYLIST

SexMasterka
"Poka Sowę"

2.0

Szeroki wachlarz łóżkowych umiejętności SexMasterki, o których zapewniała wielokrotnie podczas kolejnych odcinków vloga czy w Snapchatowych strumieniach świadomości (tutaj zostawia w tyle niedoścignioną dotąd Rafalalę), brzmiał jak czcze przechwałki zdeprawowanej osiemnastolatki. Niby ekstra, zero zgorszenia, bo żyjemy w czasach doktryny postgenderyzmu i sypialniane zabawy heteryków nie szokują już tak, jak raziły w czasach premiery Imperium Zmysłów Nagisy Oshimy, no ale wciąż bulwersował ten pseudo-edukacyjny ton i stricte scholastyczne zapędy autorki. Stąd wynikała moja, zwolennika dydaktyki świadomej, całkowita awersja do tej osoby i nigdy nie spodziewałem się, że wspomniany wyżej seks-eklektyzm można obrócić w pozorny atut. A tu proszę – niebojąca się eksperymentować pod kołdrą SexMasterka postanowiła zaszaleć również w studio.

Efekt? Jeden z najdziwniejszych pod względem kompozycji polskich singli tego roku. Mamy tutaj przecinający elektroniczny podkład, gitarowy riff à la Mount Kimbie, pre-chorusy utrzymane w stylu disco-polowych progresji oraz krajową odpowiedź na duet TNGHT – silnie trapowy refren z frazą "pokaż sowę", będący prawdopodobnie wariacją na temat burackiego "poka dupę" Don Pulona. SexMasterka zmienia flow, pachnie ameryczką bardziej niż Fazi i KNT (razem wzięci) na #Hot16challange i spełnia ten sen jak Kim Kardashian na "Jam (Turn It Up)".

Czy będzie klubowy hit? Moje oczy sporo widziały, w tym zastęp ludzi tańczących w poznańskim klubie Pod Minogą do kawałka "Kurewskie Życie" autorstwa Rycha Peji, więc nie mówię nie. Czy my się jaramy? Nie chcąc obalać stereotypu nerdowatego redaktora Porcys i stojąc w obliczu sztuki "wyzwolonej", powinienem powiedzieć, że absolutna chała, no ale sami wiecie: "pokaż, pokaż sowę mi... pokaż, pokaż sowę mi...".

Witold Tyczka    
22 kwietnia 2017
BIEŻĄCE
Tłusty Piątek: 22 września 2017
Oneothrix Point NeverGood Time