PLAYLIST

Ryan Power
"You Wanna Seltzer"

7.0

Co jest bardziej chillwave’owe od duchów? Ja właśnie nie mam pojęcia, zostałem zestrzelony nocnym terminem na oddanie pleja, a wątków astralnych z recenzji obok nie chcę powtarzać. Filip twierdzi, że cumulusy, bo "falują i się luzują", użytkownik 17 rzucił w odpowiedzi na zadane pytanie "Toro", potem dodał "jednak Ola", Krzysiu Michalak do tej pory rzuca mi linkami do piosenek z Dyskoteki pana Jacka. Cokolwiek jest odpowiedzą na to pytanie, na pewno zostało doszczętnie wchłonięte przez Ryana Powera, bo gościu wziął ostry skręt w swojej karierze i zaczął się audiowizualnie dezintegrować. Nagrywa od 2002, próbki jego czterech albumów można po kolei obkleić hasłami "songwriterskie wycie", "songwriterskie gnicie / Cocorosie spotyka Kubę Badacha", "JAK PIEPRZNĘ ELEKTRONIKĘ TO MOŻE COŚ WYJDZIE" i "nie, jednak nie..." , potem nadchodzi dla niego zbawienna moda na stare kasety. Wszystkie słabości zostają starannie przykryte modną osłonką, a jemu przychodzi do głowy zajebisty vibe. Wystrzela "You Wanna Seltzer" i wreszcie nawiązujemy nić porozumienia. Tutaj pomykają świetne wciągające klawisze, Ryan uderza uroczo w wokalach trochę w Ariela, chórki są z tyłu, przodu, boku, cała piosenka płynie doskonale do końca i wszystko skleja się w doskonały popowy plaster z modnym podszyciem. Inne nowe piosenki na MySpace też są jakieś fajniejsze, istnieje szansa na dobrą płytę. Jak już pisałem tysiąc razy, to rok pozytywnych przemian.

posłuchaj »

Ryszard Gawroński    
24 sierpnia 2010
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019