PLAYLIST

Ryan Leslie
"Joan Of Arc"

6.5

To chyba najbardziej gęsty utwór, jaki wypuścił Leslie, a nie zapominajmy, że "Me & U" to właściwe minimalowa odmiana r&b. Trochę szkoda, że nie jestem miłośnikiem ani tego jak Leslie rapuje, ani jak śpiewa, bo producent przecież z niego wyśmienity i gdyby taki beat trafił do Cassie, to byłby to kolejny z jej rewelacyjnych utworów. Sporo czasu jednak minęło i być może nie muszę dalej się godzić z rozstaniem tego genialnego duetu – podobno Ventura i Leslie znowu robią coś razem. Jeśli to się potwierdzi, to mamy news roku. Tymczasem w "Joan Of Arc" aranżacyjny przepych, charakterystyczne dla niego syntezatorowe pociągnięcia to tym razem nie wszystko: krystalicznie brzmiące wysokie rejestry i hipnotyzująco przygnębiające niskie, wybijające się przed duszną chmurę dzwonienie talerzy, trzęsące się łyżki i widelce przy każdym uderzeniu bębna. Ryan coś napomyka o miłosnych wojnach, zaczynam mu nawet lekko współczuć, ale stoję po stronie wokalistek, bo Ryanie – kobiety może są złe, ale ładnie śpiewają. Trochę też niestety przeżuta fraza w refrenie, który w przeciwieństwie do nad-hi-fi produkcji, świeżością nie zachwyca, niemniej jednak "suma sumarum" Ryan Leslie wyśmienitym beatmakerem nadal jest.

Kamil Babacz    
15 kwietnia 2011
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019