PLAYLIST

Ride
"Charm Assault"

6.5

W dzisiejszych okolicznościach przyrody kolejny powrót shoegaze'owej legendy właściwie nie powinien nikogo dziwić. Dziwne to czasy: z jednej strony Future dostarcza jednego longpleja na tydzień, z drugiej co chwila słyszymy o bardziej lub mniej emocjonujących powrotach do świata żywych muzycznych legend. Bowie nie tak dawno wracał po dziesięciu latach, Dr. Dre ponoć zamknął swoją dyskografię po szesnastu, a Jesus and Mary Chain mają za miesiąc podzielić się pierwszym materiałem od lat osiemnastu. W tym kontekście pierwszy od dwudziestu lat singiel Ride nie jest wielkim zaskoczeniem, tym bardziej że z shoegaze'owej ekstraklasy Brytyjczycy w swoim milczeniu zostawali właściwie sami – Shields i Lush płytowe reaktywacje mają już za sobą, Slowdive podobno już kończą zupełnie nowy materiał.

"Charm Assault" to naprawdę udany zwiastun nadchodzącego wydawnictwa. Oksfordczycy nie pierdolą się w tańcu i od razu atakują nas drapieżnym, gitarowym motywem. Długo przypominałem sobie, gdzie wcześniej słyszałem tę sekwencję, ale w końcu na to wpadłem. Panowie musieli ostatnio odświeżać dyskografię wspomnianego wyżej Bowiego, bo jak na moje ucho wzięli na warsztat closera Diamond Dogs i trochę zmodyfikowali tamten nieregularny, wokalno-gitarowy dialog. W połączeniu z typowo Ride'ową, przestrzenną zwrotką, z wyeksponowaną melodią drugiej gitki, brzmi to zadziwiająco porządnie. Chociaż panowie zdążyli już nieco ostudzić mój entuzjazm drugim singlem, który niestety nie trzyma poziomu omawianego utworu, to i tak – pomiędzy odsłuchami kolejnych albumów Future'a – z przyjemnością sięgnę po najnowszą propozycję Ride.

Stanisław Kuczok    
28 lutego 2017
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019