PLAYLIST

Republika
"Telefony"

7.5

Wczoraj po raz pierwszy w życiu miałem styczność z winylowym wcieleniem The Beatles. I choć oczywiście nie mam zamiaru komentować Fab Four, postanowiłem odnieść dzisiejszy playlist choćby w znikomym stopniu do faktu pożyczenia mi przez koleżankę (yo Ela) dwudziestodwuletniej dziś składanki-cuda. Płynne (heh) przejście do kawałka Republiki umożliwia data – "Telefony", podobnie jak wspomniany wyżej czarny krążek, powstały w 1982 roku.

Mniej więcej miesiąc temu na antenie Trójki wyemitowano jeden z występów zespołu Grzegorza Ciechowskiego ze studia imienia Agnieszki Osieckiej, ten określany mianem najlepszego. Niby miałem płytę do recki, czy coś, ale po włączeniu radia "na chwilę" trudno było opuścić przestrzeń pokoju. Przy najbliższej okazji bez zastanowienia zapuściłem wyśmienity 82–85, album zbierający porozrzucane po mniejszych wydawnictwach utwory Republiki. Kryjące się pod piątką "Telefony" to rzadko spotykana wśród rodzimych zespołów bryza zupełnie naturalnej melodii, pochodzącej z wyjątkowego (acz nie dla Republiki) szczepu tych niestarzejących się.

Tekstów zmarłego trzy lata temu Ciechowskiego chyba nie trzeba nikomu polecać. W tym przypadku zyskują one dodatkowo na znaczeniu: w dobie pożądania przez masy tych wszystkich smsików, sprośnych logo, giereczek, oczojebnych wyświetlaczy, w chwili występowania piętnastu dzwonków na jednego mieszkańca Ziemi. (Swoją drogą wyobraźmy sobie, że z komórki przechodzącej obok nas dziewczyny w okularach dobiega nagle plastikowe wydanie któregoś z utworów Built To Spill. Kwestia tego, czy należałoby nieszczęśnicę zgładzić, byłaby niewątpliwie trudnym problemem moralnym. Mimo wszystko to płeć piękna, no i nie zapominajmy o szkłach.) "Ten telefon w mojej głowie tylko / Brzęczy-brzęczy-brzęczy-brzęczy-brzęczy / Aaaaaaaaaaaa / Brzęczy-brzęczy-brzęczy-brzęczy-brzęczy / Aaaaaaaaaaaa".

Jędrzej Michalak    
26 kwietnia 2004
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019