PLAYLIST

Rechenzentrum
"Slate"

9.5

Director's Cut to, jakby ktoś się nie orientował, płyta roku 2003 Krzysztofa Zakrockiego. Ponieważ nie zyskała niestety uznania na miarę Martes Murcofa, warto do niej po tych kilkunastu miesiącach powrócić i skrobnąć parę słów podziwu. "Doznania metafizyczne, słucham nocami", stwierdził Kinowski. Bez kitu, chyba jeden z najoryginalniejszych, najbardziej wysublimowanych elektronicznych krążków z jakim miałem do czynienia od czasów Playthroughs Whitmana. Strawa dla duszy, rzecz absolutnie przepiękna, autentycznie (nie na niby) funkcjonująca na kilku płaszczyznach odbioru. Miękki, ale jadący i hipnotyzujący bicik otulony w przyjemnie świszczące plamki nadaje wymiaru delikatnego, łechcącego braindance'u w sam raz na sjestę po intensywnym klabingu; subtelnie obracane minimalistyczne motywy poparte zarysami oszczędnych, przerzedzonych ambientowych teł kreują medytacyjną aurę; krótkie zanurzone w mroku pętelki przeróżnych klarnetowo-saksofonowych historii nadają niekiedy jazzującej barwy, jakiegoś humanizmu po prostu; wreszcie nabożna pielęgnacja szmerów i pojedynczych odgłosów zapewnia orgiastyczne doświadczenie wszelakiej maści koneserom brzmienia, tekstur, produkcji. Gawłowski, Noon, gość zapewniający Krzyśka, że w dziesięć minut robi kawałek na poziomie I:Cube'a – myślę, że wszyscy byliby pod wrażeniem. Ale i tak magia polega na sposobie układania tych urywków, w jakiś sposób Marc Weiser sięga w tej sztuce perfekcji.

Mistyka wylewa się z czwartego tracka, stanowiącego jakby wytop ze wszystkich wspomnianych aspektów płytki. Pomyliłem się, dopiero *to* jest "wypreparowaniem czystego rytmu". Nie wiem już czy mam do czynienia z transem czy sedacją. Parę różnych ścieżek bębnów, każda nagrana inaczej i każda uzupełniająca bit przewodni tworzą niby złożoną strukturę transową właśnie, ale ta nieziemsko ładna panorama rytmiczna raczej unosi w powietrzu, kurde! Temat przemykający pomiędzy drumami i melodia gwizdu w środku kawałka wykraczają w rejony transcendentne. Zaczynam lewitować. Dzięki za te dźwięki, Kris.

Michał Zagroba    
23 grudnia 2004
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019