PLAYLIST

Real Estate
"Out Of Tune"

7.0

AR: Po raz pierwszy od rozpoczęcia współpracy z Porcys nie czuję potrzeby sięgania po jakieś "tracki" czy "kawałki". Tym razem coś, do czego jak ulał pasuje termin piosenka. Nagrali ją faux-bluesmeni z piczforkowym 8.5 za ostatni album na koncie. Oddaje klimat moczenia wioseł w jeziorze. Nie unoszenia się nad jego taflą aż po egzosferę, medytowania na dnie czy śnienia o łapaniu fal za rogi. Chyba że pod śnienie podepniemy "Dreams" Fleetwood Mac. Chociaż mi i tak najbardziej melodia "Out Of Tune" kojarzy się ze słuchanym kilkanaście lat temu przebojem Dire Straits, którego tytułu nie mogę sobie przypomnieć. Więc może niezgorszy jest taki recykling. "OoT" też po równie długim czasie raczej nie będę pamiętał, całkiem prawdopodobne, że zapomnę o nim już za parę miesięcy, ale w tej chwili jest to jeden z bardziej urzekających, niepozornych "wzrastaczy", z jakimi miałem do czynienia w ostatnim czasie. Wokalnie i brzmieniowo to dietetyczne śliwkanie, nieinwazyjnie wspomagane bardziej zaawansowanymi technologicznie wynalazkami, za które dyskretnie odpowiada tu Daniel Lopatin z Oneohtrix Point Never, ląduje gdzieś pomiędzy majaczącym w oddali Gary Higginsem, jangle popem, "Streets of Your Town" The Go-Betweens, Gorky's Zygotic Minci, Skygreen Leopards i Iron & Wine, by na tym poprzestać. Główny motyw przyjemnie się dłuży, akurat tyle, ile trzeba, by namiastkowo podoznawać przy wokalnym ożywieniu – choć to może za duże słowo – które prawie wytrąca z niemal-hipnozy. I właśnie wyczucie w wymianie piłki na małej, folkowej murawie, kameralność wytwarzająca pozytywny niedosyt, dystans paru tysięcy centymetrów od rancza nudy i jej nieudanych synalków decydują o tym, że zachciewa mi się zaczepnie użyć figury niemodnej od wielu sezonów zbierackich: stosie zarobaczonych, folkopodobnych jabłuszek, nie dla ciebie "Out Of Tune". I może jednak nie zapomnę?

JM: Wspaniałe przypomnienie, dlaczego parę lat temu zachwycaliśmy się Greater Californią, Maquiladorą czy Function. O boże, kocham folk.

KM: Zwiewne melodie gdzieś w połowie drogi między prześwietloną słońcem, boczną uliczką wielkiego miasta a drewnianym pomostem nad jeziorem. No, sympatyczne.

RP: I kropka.

posłuchaj »

Krzysztof Michalak     Andrzej Ratajczak     Jędrzej Michalak     Radek Pulkowski    
27 sierpnia 2010
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019