PLAYLIST

Ramadanman
"Fall Short" / "Work Them"

7.5

Od kiedy wprowadziłem się do nowego mieszkania, jakiś sąsiad ciągle wierci. Dziś używają takiego wiertła, że czuję je w potylicy.

Od kiedy zacząłem jarać się Ramadanmanem, skurcze mięśni przestały być negatywnym układem odniesienia. Dziś na Porcys kolejna dwunastka Davida Kennedy'ego, popychająca estetykę perkusyjnych szarpnięć o kolejny krok w ramach post-dubstepu.

Pytałem swoich kojarzących dorobek Londyńczyka znajomych, który z dwóch kawałków bardziej nadaje się na stronę główną. Rezultat do przewidzenia: nie wiadomo. Druga część wydawnictwa to to, w czym ostatnio siedzi najbardziej – odcięte fragmenty sylab uzupełniają architekturę niezmordowanego bitu, oscylującego w okolicach podziałów taktycznych co bardziej agresywnych przedstawicieli brytyjskiego funky; prosta, przyspieszająca sekwencja organowa w klimatach legato wzbogaca na chwilę tę szarpaninę o bezcenną przestrzeń; podpodłogowy bas przez kilka taktów dodaje intensywności panicznym, szybciej-niż-natychmiast snare'om. Wszystko imponuje, tylko całość "Work Them" wbrew pozorom pozostawia wrażenie bardziej studium rytmicznego niż pełnoprawnego hitu, przy czym uliczny pot czoła nie jest mu obcy. Nie wiadomo, czy traktować to jako słabość.

Z "Fall Short", rzeczą od której właściwie należało zacząć, sprawa jest prostsza. Całą siłą jest wypaczony w czasie, przestrojony sample wokalny, żeński akcent nieśmiało ewokujący czasy, kiedy importowanie r'n'b na potrzeby brytyjskiego podziemia było odświeżającą egzotyką. Nie bierze na siebie ciężaru; cała narracja polega na oszczędnie rozpisanych, laserowych dialogach klawiszowych punktów i plamek, kawalkadzie przyświecających całemu krążkowi snare'ów i tym przewijającym się hooku wokalnym tak ślicznym, że chciałbym go mieć na tapecie.

Owszem, jest to dwunastka z tych pozostawiających niedosyt. "Work Them" mógłby być epokowym bangerem, gdyby nie spartańskie podejście do narzucania perspiracji i rezygnacja z laurów na rzecz eksperymentu formalnego zarazem. "Fall Short" to potencjalnie najbardziej chwytliwy reprezentant brytyjskich nurtów basowych ostatniego roku, cynicznie przycięty u łodyżki – tylko co z tego, skoro cały nerw zakończy się premierą kolejnego singla za niecałe dwa tygodnie z okładem.

posłuchaj »

Mateusz Jędras    
31 lipca 2010
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019