PLAYLIST

Portishead
"Machine Gun"

2.0

Gdy słyszę nazwę Portishead mam przed oczami następujący obrazek – przygarbiona Beth Gibbons ze szlugiem w ręce wykonująca "Glory Box" podczas pamiętnego koncertu uwiecznionego na Roseland NYC Live. To były jakieś prehistoryczne czasy gdy oglądałem to na MTV, ale doskonale pamiętam, że wówczas ten występ wywarł na mnie ogromne wrażenie. Zresztą, wtedy odbierało się muzykę zupełnie inaczej, dziś moja fascynacja twórczością Portishead nieco wygasła. Owszem, lubię sobie niekiedy powrócić do Dummy, ale z biegiem czasu twórczość zespołu chyba nieco straciła ze swojej mocy. Nie zrozumcie mnie źle, to nadal jest przyzwoity band, o którym warto pamiętać, ale z perspektywy kilku lat muszę z przykrością stwierdzić, że jego muzyka sporo straciła. W związku z tym wszystkim wiadomości o ich powrocie i pracach nad nowym albumem jakoś specjalnie mnie nie ekscytowały. Nie zmienia to jednak faktu, że jakość "Machine Gun" łamie mi serce i zmusza do zadania, wielokrotnie powtarzanego przy różnej maści powrotach pytania – po co?

To nawet nie jest tak, że tamte płyty były lepsze i szkoda, że nie udało się choćby musnąć dawnego poziomu. "Machine Gun" jest po prostu tak tragicznie słabe, że powinno im być wstyd, iż podpisali to nazwą Portishead. Równomierne serie z karabinu maszynowego (trzeba przyznać, że zgranie tytułu z dźwiękową zawartością znakomite) wspierane wokalem Beth plus parę ładnych efektów i jako tako słuchalne machlojki dźwiękowe pod koniec to trochę za mało. Nie żebym oczekiwał fajerwerków, ale takie coś może nagrać byle głupek. Jednostajność i monotonia tych uderzeń męczą niemiłosiernie, wywołując bóle głowy i sprawiając, że dobrnięcie do końca można sobie potraktować jako ćwiczenie na wytrwałość. Będę szczery – właściwie tylko przyzwoite ostatnie półtorej minuty i moja sympatia do głosu Beth sprawiają, że zamiast zero.zero figuruje tu coś innego. Tego zwyczajnie nie da się słuchać i to boli najbardziej.


Zobacz także:

http://www.myspace.com/portisheadalbum3
Łukasz Halicki    
24 marca 2008
BIEŻĄCE
Relacja: Tauron Nowa Muzyka 2019
SkeptaIgnorance Is Bliss