PLAYLIST

Łona
"Raperzy Są Niedobrzy"

9.5

Poranne ocknięcie obarczone Raskitowym "wishing I could sleep forever" nie jest niczym strasznym, gdy pod ręką mamy coś Fab Four lub równie niezawodnego, choć może ciut mniej uniwersalnego Łonę. Puszczamy na ogólnym Koniec Żartów, a "optymistyczny flavour" błyskawicznie spowija nas niczym spidermanowska pajęczyna w której czujemy się błogo jak Mary Jane Watson. Błyskotliwe obserwacje ubrane w przegenialne, komediowe skecze, odegrane z naturalnością gangsterów Tarantino i wyczuciem Tymona, ujmują formą, treścią, pomysłowością: wszystkim. Zajebiście śmieszne, a dalekie od banału, odważne a cudownie lekkostrawne, niezal a bez śladu przeintelektualizowania i bełkotu. Znaczy fenomen.

"Raperzy Są Niedobrzy" od pierwszych sekund uwodzi loopowanym samplem jazzujących klawiszy na tle garażowego bitu (cały Webber). Po chwili wkracza Łona, otwierając z pozycji matki dialog z raperem, tu i ówdzie dublowany, pełen wrzucanych, dopowiedzianych słówek (cały Łona), okraszony niezapomnianą wstawką, wyśpiewaną a capella "Dobrze w domu być z mamą!". Amatorski posmak tamtej zjawiskowej produkcji dodaje jej jedynie uroku. "O jak dobrze, jak dobrze".

Jacek Kinowski    
17 września 2004
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019