PLAYLIST

Occasional Keepers
"If The Ravens Leave"

6.0

Rozmyślając nad swoją propozycją do ubiegłorocznych rekomendacji bardzo poważnie brałem pod uwagę wytypowanie albumu Trembling Blue Stars The Last Holy Writer. Kolejna płyta projektu Bobby'ego Wrattena okazała się być bowiem jednym z najlepszych longplayów nagranych przez tego artystę po zakończeniu działalności przez Field Mice, grupy którą żądni uproszczeń krytycy zwykli czasem nazywać zagubionym ogniwem między New Order a Smiths, co przypomniał Alistair Fitchett w znakomitej biografii zespołu opublikowanej w formie wkładek towarzyszących reedycjom nagrań macierzystego bandu Roberta sprzed trzech lat. The Last Holy Writer zachwycił przede wszystkim takimi numerami jak "Idyllwild" czy "November Starlings". Poziom "Abba On The Jukebox" normalnie. Cieszy więc, że Wratten wykorzystuje swoją bez wątpienia dobrą formę i, jak to się popularnie – acz podobno błędnie – mówi, nie zasypuje gruszek w popiele.

Cóż tu więc mamy? Otóż Occasional Keepers to swoista, ekhem, "supergrupa". Na jej czele stoi wspominany lider najbardziej znanej kapeli z legendarnej brytyjskiej wytwórni Sarah Records, który jest wspomagany przez Gerarda "Caesara" McInulty'ego oraz Carolyn Allen z grupy Wake opowiedzialnej choćby za świetny singiel "Talk About The Past" z roku 1984 wydany nakładem jeszcze bardziej legendarnego Factory Records. Losy Wake ostatecznie jednak także zaprowadziły muzyków z Glasgow pod opiekuńcze skrzydła labela założonego w Bristolu przez Clare Wadd oraz Matta Haynesa, którego nakładem Szkoci wydali dwa, przyznajmy, niekoniecznie warte zbyt wielu zachwytów longplaye.

Zapowiadany piosenką "If The Ravens Leave" album True North nie jest pierwszym wspólnym dziełem Wrattena, "Caesara" oraz Allen. W roku 2005 Occasional Keepers "zadebiutowali" krążkiem The Beauty Of The Empty Vessel, który przez niektórych stęsknionych za charakterystycznym brzmieniem Sarah został przyjęty, jak się zdaje, aż nazbyt ciepło, zapewne na fali radości wywołanej wspominanymi reedycjami całego katalogu Field Mice wypuszczonymi na rynek dzięki staraniom wytwórni LTM. Choć nie da się ukryć, że obok takich utworów jak "Of Nightingales" czy "Rose Scented Fire" nie sposób przejść obojętnie, to trudno rozpatrywać tę płytę w innych kategoriach niż jedynie niezobowiązującego i niespodziewanego prezentu dla osieroconych dawno temu wyznawców Sarah Records. Po próbkach zamieszczonych na MySpace zespołu łatwo prorokować, że podobnym albumem jest także True North, niełatwo bowiem pisać o nowej muzyce Occasional Keepers nie uciekając się do nostalgicznych wspomnień związanych ze Snowball czy Skywriting.

Utwór "If The Ravens Leave" ma więc zdecydowanie więcej wspólnego z dokonaniami macierzystej formacji Wrattena niż z piosenkami Wake dobitnie dowodząc, kto jest mózgiem całej operacji. Ta okraszona nieinwazyjną elektroniką i snująca się niespiesznie delikatna piosenka doskonale pasowałaby do każdego albumu Field Mice, co jest na pewno w pewnej mierze zasługą producenta. Jest nim bowiem artysta współodpowiedzialny za niepowtarzalny sound twórców For Keeps czyli Ian Catt, znany choćby z długoletniej współpracy z Saint Etienne.

Dla jednych to nagranie Occasional Keepers będzie zapewne nudnym, wtórnym indie-synth-popikiem przebrzmiałego artysty odcinającego kupony od dawnej mini-sławy, dla innych – intymnym sypialnianym popem pełnym klasy i stylu, być może nieco staroświeckim, lecz wciąż pełnym uroku i trudnej do zdefiniowania świeżości. Zgadnijcie w której jestem grupie.


Zobacz także:

http://www.myspace.com/theoccasionalkeepers
Tomasz Waśko    
5 maja 2008
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019