PLAYLIST

Nosaj Thing
"IOIO"

7.5

Dwie inne, dość oczywiste, nazwy przychodzą na myśl, kiedy już pobieżnie obleci się cały debiutancki album. Najpierw Flying Lotus. Hip-hopowa motoryka głęboko schowana za dźwiękowymi elektro-dziwactwami i Los Angeles. Potem Eliot Lipp: Nosaj Thing hałasuje bardzo podobnie i również stąpa po cienkiej granicy pomiędzy brzmieniem intrygującym i irytującym. Tam jeszcze gdzieś pobrzmiewają tuzy syntetycznej muzyki pokroju Boards Of Canada, ale to nic szczególnego.

"IOIO" w klasycznej strukturze piosenki pop (oczywiście pojebanej piosenki pop, której nie da się znieść) gęsto poupychał masę przeplatających się motywów, z których każdy kolejny jest bardziej dziwaczny i tłusty. I lepszy, począwszy od "dobrego" niskiego basu po "niesamowite" eksplozje wysokich dźwięków. Dla porządku odnotujmy w tym akapicie, że remiksy, które przygotował Nosaj Thing dla Radiohead czy Flying Lotus też są ciekawe, jednak mniej charakterystyczne.

Niezależnie od wielu różnych mniej lub bardziej udanych wydawnictw, instrumentalny hip-hop to byli DJ Shadow i RJD2 i jacyś epigoni. Ale oni są już starzy i nudni. Mam wrażenie, że teraz wielu naśladowców doczeka się właśnie ten Azjata.

posłuchaj »

Filip Kekusz    
14 listopada 2009
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019