PLAYLIST

Nicoya
"Superman"

7.0

KB: Jakbym usłyszał to jakieś 2-3 lata temu, to pewnie tylko wzruszyłbym ramionami, choć może porepeatowałbym parę razy. Ale to już było, nie raz i to nie raz lepiej. Kiedy komercyjny pop is dead, jednak "lepszy rydz niż nic" i "wróbel w garści niż gołąb na dachu", a nawet "na bezrybiu...", if you know what I mean. Żebyśmy się zrozumieli – to jest fajniutki kawałek naprawdę i na pewno jest lepszy niż 90% obecnej twórczości celebrytek, ale jakaś mechaniczność, jakaś nuda się tu czai trochę. I to chyba jednak bardziej wina produkcji, niż melodii zwrotek i refrenu, bo te akurat całkiem spoko. "You know I need a supervillain", Nicoya jest ok, ale jakoś nie umiem się oszukać, że to coś więcej. Heh, "czego wciąż mi brak? co tak cenne jest? że ta nienazwana myśl rysą jest na szkle".

KFB: "Komercyjny pop dawno umarł, tak rzekł Nietzsche". Nicoya sporo czerpie od pań obecnie będących na topie dorzucając do tego stosunkowo niewiele od siebie, tak mi się przynajmniej wydaje. Lasek o takim głosie jest sporo, a nie każda z nich nazywa się Wynter Gordon i może sobie od tak wymiatać, dlatego przed Nicoyą długa i trudna droga. Inna sprawa, że faktycznie, brakowało mi takich piosenek na ostatnim LP Ciary i najpewniej zabraknie na najbliższym długograju Cassie. A w czasach kryzysu jak się nie ma? Wiadomo. Niemniej gdyby to wyszło w 2004 roku, to pewnie nawet byśmy się nad tym nie pochylili. Żeby zatrzeć wrażenie, że mi się niby nie podoba, to powiem, że refren i mostki mocno kołyszą, fragment "Boys ain't tryin' to treat me like a woman I am" w końcówce sprawił, że rozważyłem zostanie supermanem chociaż na chwilkę.

BD: Esencjonalnie, jest to po prostu track Ciary. Może dlatego mi się podoba, bo takich zabrakło na Fantasy Ride.

WS: Ten kawałek jest żywym dowodem na słabość dzisiejszego wysokonakładowego popu. Nikomu nieznana songwriterka (podobno) z Teksasu pisze sobie utwór, którego w tym roku nie były w stanie wydać na świat ani Cassie, ani Ciara, ani Carey. Nie da się ukryć, że Nicoya w swoim debiutanckim numerze czerpie garściami z "Supervillain", zwłaszcza w niekiepskim refrenie. Jednak to nie chorus, a mostek z przyczajonym w tle basem wywołuje u mnie chęć zgłoszenia się do konkursu na Supermana miesiąca.

posłuchaj »

Kamil Babacz     Kacper Bartosiak     Wojciech Sawicki     Borys Dejnarowicz    
23 listopada 2009
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019