PLAYLIST

Nicole Scherzinger
"Rio (Caress Brazilian Remix)"

5.0

Pomijając absurdalną "okazję" do przerobienia kultowego hymnu Duranów (nowa linia kosmetyków, WTF?), pojawia się fundamentalne pytanie o sens coverowania jako kategorii. Znam takich, co dissują każdą formę brania się za obce, już wyeksploatowane pieśni. Ja podchodzę do tej kwestii łagodniej, aczkolwiek sięganie po cudze kawałki na etapie kariery gdy ma się na koncie ledwie jeden wydany album budzi moje spore wątpliwości (Muchy, I'm looking at you). Głównie jednak preferuję opracowania kreatywne, wnoszące coś do materiału pierwotnego. Tymczasem tu, kompozycyjnie, jedyną różnicą jaka rzuciła mnie się na uszy jest zachowanie stałej podstawy basowej w refrenie (oryginalnie bas podąża za akordami). Reszta bazuje na tym, że Nicole jest wyjebistą niunią, przesadnie aż reprezentacyjną w klipie. I owszem, gdybym zobaczył Scherzinger śpiewającą na żywca "Rio" w takim stroju jak pokazuje ją teledysk (parafrazując Nowo, ludzkość ma niewiele więcej do zaoferowania w temacie seksownego ubioru 29-letniej kobiety, przynajmniej z mojego punktu widzenia), w odległości pięciu metrów ode mnie, a w dodatku (parafrazując moderatora Waśkę) ze zniewalającym uśmiechem skierowanym ku niżej podpisanemu, to może istotnie bym tę wersję polubił. Ale dopóki to się nie stanie, to (parafrazując klasyka) NIE NAZYWAM SIĘ RIO I NIE TAŃCZĘ NA PIEPRZONYM PIASKU.

Borys Dejnarowicz    
19 maja 2008
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019