PLAYLIST

Michael Gray
"The Weekend"

9.0

Na początku ustalmy, że playlist ten nie oznacza, jakoby Porcys był out of date i łapał zajawki w pół roku po fakcie. W każdym razie nie ja, czego wyraz dałem zamieszczając "The Weekend" w moim podsumowaniu singli 2000-2004, ha! Prawdopodobnie z tego też powodu zostałem wytypowany do zreasumowania, z perspektywy czasu i na zimno, fenomenu "The Weekend". Ponadto, jeśli piosenka Ci się podobała, lecz przez ostatnie miesiące nie mogłeś spać, zastanawiając się co powie Porcys i czy to faktycznie dobra rzecz, Porcys rozwiewa teraz oficjalnie Twoje wątpliwości: tak, "The Weekend" jest zajebiszcze. I to pod każdym względem.

MUZYCZNIE. Kolesie z Daft Punk plują sobie w brody, że nie zauważyli potencjału i dodatkowych set tysięcy dolarów leżących na wyciągnięcie ręki. No bo posłuchajcie sobie takiego "Voyager" z Discovery. A, a? Nie mówiłem? Podobieństwo jest wręcz zastanawiające. Z tym, że o ile Francuzi stworzyli zaledwie przyjemny wypełniacz, to Michael Gray, przysłowiowy Nikt Znikąd (sory, jeśli to jakaś legenda sceny dance'owej!), zaserwował nam pierwszorzędny pop. Pop absolutnie przebojowy i łatwo przyswajalny, a zarazem świeży i niebanalny. Upopił "Voyagera", można by po prawie-gombrowiczowsku rzec. Syntezatorowe plamy w tle wprawiają nas w dobry nastrój, bit nakręca, a refren rozdziera fantastycznym motywem.

LIRYCZNIE. Właśnie a propos refrenu. Genialność frazy "I can't waaaaait / For the weekend to begin". I nie chodzi mi o to, że idzie piątek, młodzież idzie się bawić. Chodzi mi o to, że właśnie przez ostatni miesiąc siedziałem od poniedziałku do piątku po osiem godzin dziennie w pracy za biurkiem. I zrozumiałem uczucie "piątek, właśnie skończyłem pracę", a także uczucie "piątek, jeszcze dwie godziny, a ja zaraz chyba podpalę wszystkie papiery i poucinam kable". Chodzi o to, że mimo zabawowego charakteru piosenki, z refrenu bije jeden z najtrafniejszych wersów ostatnich lat.

WIZUALNIE. Krótko mówiąc – teledysk. Za długi już ten playlist, więc powiem tyle: kto zna, ten wie. Oglądajcie MTV. (No ok, może jedno o klipie. Ja wiem, że teraz popularne się zrobiło i spowszedniało, ale brązowy z białym naprawdę ładnie wyglądają.)

Piotr Piechota    
6 września 2005
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019