PLAYLIST

Low
"Just Like Christmas"

9.0

Ośmioutworowy, niespełna półgodzinny krążek Low o znaczącej nazwie Christmas mógł znaleźć się w torbie Świętego Mikołaja już pod koniec 1999 roku. Ten piosenkowo-kolędowy zestaw miał być prezentem dla miłośników zasłużonej kapeli, co dokumentuje stosowny zapis w książeczce. Zawierający między innymi slo-corową wersję wigilijnego szlagieru "Silent Night", nie zagrzałby na dłużej miejsca w moim discmanie, gdyby nie opener. "Just Like Christmas" to uzależniająca, stricte popowa, "jadąca" dziesiątka, jakiej próżno szukać w pozostałym repertuarze grupy po dziś dzień. Prowadzona w żywym tempie, alegoryczna opowiastka wyśpiewana pięknym, jak zawsze, głosem Mimi Parker (miejscami zdublowana linia wokalu) ujmuje belle&sebastianową melancholią i właściwym Russian Futurists konkretem. Powtarzana wielokrotnie tytułowa fraza hipnotyzuje na podobnej zasadzie co magiczne "It's Not Really Cold When It Snows" z Let's Get Ready To Crumble. Wyborne dzwonki imitują gęsto sypiące się z nieba płatki, a motyw podróży przywołuje wizję sunących po puchu sań (szczęśliwie nie tych z Braunek i Olbrychskim). Wystarczy posłuchać i już mamy... Święta.

Jacek Kinowski    
25 grudnia 2004
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019