PLAYLIST

Lindstrøm
"The Magnificent"

7.0

BD: Leftovers to jak rozumiem dwa kawałki, które Hans-Peter miał gotowe, ale nie chciał ich wpierw publikować. Do tego kroku namówili go w Smalltown Supersound. I git. Znana, choć rzadko podnoszona prawda o muzyce *tanecznej* brzmi: co innego dobra nuta na parkiet, a co innego dobra muzyka. "The Magnificent" jest tym drugim.

KFB: U mnie w domu odpadki wyrzuca się "do psa", Lindstrøma tak rodzice wychowali, że umie z nich robić naprawdę kreatywne rzeczy. Baunsować do tego chce się raczej średnio, ale słuchane w domowym zaciszu po ciężkim dniu nu-discowo-balearyczne "The Magnificent" spokojnie nadrabia lekkie braki w przebojowości. Dobra odtrutka na wszystkie pseudo-radiowe bangery z Eski.

KB: Ja w sumie jednak broniłbym "taneczności", bo obok skojarzenia z wyższym pięknem, drugie jakie mi się nasuwa to właśnie bardzo-późnonocne niezbyt świadome i odrealnione kręcenie się w kółko w na wpół opustoszałym klubie. Są tutaj różne poziomy emocji i umiejętność ich podawania, jest więc i dobry disco-banger. A jak już się nie ma siły nawet na najprostsze dostawianie nogi, to zalegając na klubowej kanapie też można ostatkiem sił się uśmiechnąć.

FK: A ja Lindstrøma łykam niezależnie od tego, czy to outtake, singel, czy akurat gra na grzebieniu (wyjątkiem ta kolaboracja paskudna z Prinsem Thomasem), więc ani proweniencja, ani cel mnie tutaj w ogóle nie obchodzą. Czysto symbolicznie dorzucam swoją siódemkę i wracam oglądać baloniki.

Kamil Babacz     Kacper Bartosiak     Filip Kekusz     Borys Dejnarowicz    
3 grudnia 2009
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019