PLAYLIST

Lily Allen
"Hard Out Here"

7.0

Czasami zapominam, że lubię pop, może dlatego, że pop coraz mniej chyba lubi mnie. Na szczęście moja faworytka przypomniała mi właśnie, że to nadal przynosząca najwięcej przyjemności dziedzina ludzkiej aktywności przy najmniejszym możliwym wysiłku własnym. Stęskniłem się i w kilkanaście sekund wiem dlaczego. Niby jej standard: nabijanie się z celebrytów, popkultury, nieco nieświeży żart z autotune’a, trochę lepszy z EDM. Wszystko uchodzi jej na sucho. Kurstin też się specjalnie nie wysilił, a i tak wypluł singielek, który przypomina planecie Ziemia, o co właściwie chodzi w popie. Zabawa, hooki, hooki, zabawa, bez żenady, bez patosu, bez napinania. Tak teraz myślę, że już dawno nie słyszałem POPU – do teraz. It’s hard out here for a bitch.

Kamil Babacz    
12 listopada 2013
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019