PLAYLIST

Les Sins
"Lina"

8.5

Ostatnio doszło do mnie, że obijam się właściwie już miesiąc, a i tak nie czuję tego wakacyjnego feelu. Miesiąc to jest jakby połowa tradycyjnych wakacji, a ja nadal nic. Nie wiem, pogoda zła, muszę zmienić otoczenie, mam depresję albo jestem znudzony, albo mam depresję i jestem znudzony. Od paru dni zaczynam sobie jednak przypominać, o co chodzi w tych całych wakacjach. Dziwnie się złożyło, że również od paru dni nie przestaję repeatować tego kawałka.

"Ona sama jest śliczna na własnych prawach", pozostawiając mimo wszystko na pierwszym planie słodką, wynuconą melodię. Wakacyjne nadmorskie tanecznie hity niestety zniknęły z radia, by obudzić się ma uboczu nurtu, pozwalając ewoluować wrażeniom, których doznawaliśmy dzięki Milky i Stardust, a oni teraz spotykają się na jednej imprezie z Jensen Sportag i Tundrą. Wszystko staje się proste, a przecież mam wakacyjną schizofrenię, pełno warstw, sampli i poszatkowanych wokali (ten z "un deux trois" chyba, jak miecie). Chaz Bundick szarpie nożyczkami serca, a i tak podkład głaszcze i kołysze. Mewy, plaża, leżak, wszystko na wyblakłym zdjęciu przywołującym wspomnienia któregoś lata. Po raz kolejny odhumanizowana formuła, matematyczna perfekcja napotyka ludzką wrażliwość, nuci ze spuszczoną głową. Odlatywanie przy leniwej pop-progresji, bardzo na miejscu jest się temu oddać.

posłuchaj »

Kamil Babacz    
18 czerwca 2009
BIEŻĄCE
DeafheavenOrdinary Corrupt Human Love
Kamasi WashingtonHeaven And Earth