PLAYLIST

LA Vampires By Octo Octa
"Wherever, Boy"

7.5

LA Vampires wjeżdża na nowe tory. Do tej pory jako ta lokomotywa, ciągnąca skład artystów z Not Not Fun, wiernie trzymała się relacji dub-drone-psychodelia. Gdy w środowisku związanym z tym labelem pojawiła się zajawka na muzykę klubową, Amanda Brown wzięła co poniektórych pod skrzydło zwane 100% Silk. Kolaborowała już z jednym z nich. La Vampires Goes Ital, które recenzowałem o tutaj omamione było jeszcze halunami dusznych i gęstych od pary tropików. Po Italu przyszła kolej na Michaela Morrisona i to, co słyszymy w "Wherever, Boy" jest już dużo śmielej oswobodzoną z woalu dodatkowych odniesień parkietową robotą.

Teraz jest dobry czas na takie brzmienia – odwołania do chicagowskiego house’u z przełomu lat 80-tych i 90-tych parę razy zagościły na łamach Porcys w ostatnich miesiącach. W trend wpisuje się także Octo Octa ze swoją wcześniejszą autorską EP-ką, na której popisał się dobrym wyczuciem wokalnych sampli. Tym razem kładzie swoje pianinowe hooki pod żywy wokal Amandy, który jednak ciągle jakoś przypomina te pastiszowo-mroczne konteksty jej wcześniejszych dokonań. To specyficzne połączenie. Jako że współpraca z Octo Octa będzie pierwszym projektem LA Vampires wydanym w 100% Silk, po EP-ce należy spodziewać się właśnie takich może lekko zbzikowanych, ale jednak tanecznych, house’owych struktur.

Michał Hantke    
4 maja 2012
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019