PLAYLIST

Kutiman
"Wait For Me"

7.5

FK: Girl Talk internetu i następca klasycznych mash-upowców pochodzi z Izraela i nazywa się Ophir Kutiel. Ma bardzo dużo czasu i niesamowitą cierpliwość do przeglądania całego gówna z TyDętki. I wyczucie rytmu, w parze ze świetnym pomysłem. Projekt Thru-You polega na cięciu i zlepianiu pierdół i niepierdół, w pełnoprawne utwory. "Wait For Me" – kawałek numer sześć w projekcie – to porozumienie ponad podziałami amatora gitary akustycznej, wojskowej orkiestry, klaszczących żółtków, śpiącego psa i typa machającego ananasem. Zamknięte w klasycznej strukturze rosnące napięcie nie pozwala się oderwać, chociaż na przykład taki wokalista na surowo jest niemożliwy do zniesienia.

Jeśli którykolwiek z autorów cząstek "Wait For Me" miałby problem z Kutimanem, byłby ciężkim przychlastem, bo tylko dzięki niemu ktokolwiek kiedykolwiek dotrze do jego popisów. A najlepsze, że potencjał pomysłu jest nieograniczony.

RG: W maszuperskich klimatach coraz bardziej rozchodzi się o mieszanie tego, czego jeszcze nikt nie mieszał. Niektórzy poznajdywali sobie jako temat główny filmy dla dzieci, inni stare programy telewizyjne i pop lat 80., a Kutiman wyczaił, że jutub to nieograniczone źródło muzyków sesyjnych grających nawet na rurach wpychanych do ust. Cały projekt Thru-You wymiata pod względem różnorodności stylistycznej: pojawia się funk, drum'n'bass grany przez jakiegoś włochacza, dub, smooth jazz. Nieposkromiona ilość zasobów źródłowych zapewniła też przejazd najdziwniejsze instrumenty świata i urodziwe wokalistki (pani z "I'm new?!"). Sklejanka "Wait For Me" jest tego dobrym przykładem: mamy tutaj wspomnianą już talkboxową rurę, różne skrzynki z przyciskami i resztę składników z odległych światów wymienionych przez Filipa. Super, super sprawa, popieram recykling muzyczny całym sercem.

KFB: No tak, tak, koledzy słusznie prawicie, również jestem pod wrażeniem nowatorstwa pomysłu, wyczucia rytmu i melodii tego typa, ale nawet mając to wszystko na uwadze efekt końcowy nie jest chyba aż tak porażający jakbyśmy chcieli. Sorry, ale odbiór kawałka byłby zupełnie inny, gdyby nie to video na YT i nasza wiedza o całej idei, która stoi za tym wszystkim. Jak dla mnie wrażenie psuje nieco ta talk-boxowa rura, śmiem przypuszczać, że z wokalem nagranym po Bożemu całość mogłaby bujać jeszcze bardziej. Oczywiście nie zmienia to faktu, że z kolejnego niezwykle kreatywnego, otwartego na wiele muzycznych gatunków gościa wypada się tylko cieszyć i trzymać kciuki za dalszy rozwój. Także ten, "uważam, że stać go na więcej", no.

JB: Dobra, jestem w stanie się założyć, że nie zaprosilibyście (literalnej) świni na randkę. Podejrzewam, że większość z was też nie czułaby się najlepiej, mając w perspektywie wpieprzenie ośmiu surowych cebul. Picie butelki oleju szklankami odstąpilibyście pewnie najbliższemu przyjacielowi. Ale taki gulasz, to już by się zjadło, co nie? A koszerny, to już w ogóle.

Jan Błaszczak     Kacper Bartosiak     Filip Kekusz     Ryszard Gawroński    
16 grudnia 2009
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019