PLAYLIST

Kocky
"4Ever Juvenile"

8.5

Nie rozumiem tylko co tam jest szeptane na początku, a dalej to już wszystko jasne, mamy hit. Ostatnio wchodzimy w buty piewców "modelu szwedzkiego", ale co począć? Robyn, Juvelen i teraz Kocky. Coś jest na rzeczy skoro chłopaczyna z mieściny tuż pod kołem biegunowym potrafi w przeciągu swojego krótkiego życia zaistnieć jako producent hip-hopowy współpracując z takimi sławami jak Big Daddy Kane, Pete Rock czy KRS-One, by ostatecznie, z powodzeniem, przerzucić ciężar swoich zainteresowań w rejony elektro-popu. Niezależnie czy jest to kolejny kamyczek do ogródka entuzjastów państwa opiekuńczego, czy może po prostu zajebiście im się nudzi podczas długich podbiegunowych nocy, szwedzki pop zaskakuje świeżością.

Styl Kocky'ego na wysokości pierwszej płyty ochrzczony został mianem "rapclash". Termin jak termin, ważne, że od razu przywodzi na myśl dwa źródła inspiracji z których czerpie Szwed, czyli Murzyńskie bangery i zamaszyste brzmienie syntezatorów. Przydałoby się jeszcze w tej nazwie zawrzeć jakieś klubowe sugestie, bo większość kawałków Kocky'ego nie pozostawia centralnego układu nerwowego słuchacza w motorycznej obojętności. Gdyby jednak brać na poważnie tę cała zabawę w muzyczne Scrabble, ja zdecydowanie postawiłbym na słowo "hook".

"4Ever Juvenile", promujący drugi krążek Kocky'ego, od pierwszych taktów wpada do główki jak specjalistyczna ekipa monterów mająca za zadanie śrubeczka po śrubeczce rozkręcić rusztowania twojej świadomości i na jej gruzach wznieść świątynię wakacyjnego bounce'u i mauzoleum młodzieńczej euforii. Żaden dźwięk nie trafia w próżnię, żaden bit nie ustawia się w kolejce do pośredniaka po kuroniówkę. Wokale Daniela Dermesa wyważają konstrukcję odrobiną melancholijnego balastu, by w refrenie, wspomagane przez Rosanne, ciąć powietrze szklistym falsetem. Klasycznego zwolnienia akcji przed ekstatycznym końcem dostarcza nawijka młodego rapera z UK Tinchy Strydera. Być może w zimy w Szwecji są długie i srogie, ale w lato dni niemiłosiernie dłużą się. Nic zatem dziwnego, że wakacyjne hity ze Skandynawii muszą charakteryzować wysokie współczynniki słuchalności.

posłuchaj »

Paweł Nowotarski    
21 maja 2008
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019