PLAYLIST

Kelis
"Trick Me"

8.0

Jest pytanie. KTO MA FAJNIEJSZĄ FRUZIĘ: Jay-Z czy Nas. Problem niebanalny, ale też każde rozwiązanie będzie dobre: coś akurat na upalny, wakacyjny dzień.

Powiedzmy, że Beyoncé jest bardziej podniecająca, atrakcyjniejsza, ma bardziej klasyczną urodę, proporcjonalniejsze rysy i pobudza skuteczniej. Ponadto jak zrobiła sobie jakiś czas temu tę słodką, dziewczęcą grzywkę, to nawet w Ostrołęce jedna ślicznotka w trosce o świeżość swojego image uderzyła do fryzjera. Takim osiągnięciem nie może pochwalić się urodziwa (choć nie tak porażająco) Kelis, w kategoriach estetycznych przegrywająca tym samym dość wyraźnie. Za to jeśli popatrzymy na potencjał artystyczny, sytuacja się odwraca. Tu dysproporcja jest być może nawet większa, bo Kelis ma już na koncie trzy solidne krążki, przy jednym, w dodatku nie tak udanym, rywalki. Czyli jakby remis ze wskazaniem na Kelis.

A "Trick Me" to wymuszający zmysłowy bounce, wyśmienity numer rodem z Tasty, zeszłorocznego wydawnictwa Kelis. Momentami naprawdę "bezpośrednia" w przekazie Sexy Beast, jak pieszczotliwie nazywa ją Nasty Nas, daje tu przedsmak perwersji narastających później poprzez wszystkim znany "Milkshake", osiągając ekstremum w "In Public" (gościny udział jej chłopaka, okraszony tekstem: "The pussy or the mouth / That is the question / Like Shakespeare / But my erection is the case here"). Zmysłową atmosferę podtrzymują dość niewinne "Protect My Heart" i "Flashback" czy też energiczne "Millionaire" z udziałem André 3000. "Cookies tasty".

Jacek Kinowski    
21 lipca 2004
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019